Sektor MŚP z pewnymi nadziejami. Kto jest na fali?

Sektor MŚP zaczyna się odradzać po kryzysie.
Sektor MŚP zaczyna się odradzać po kryzysie. Swych szans mocno szukają fintechy. Źródło: Adobe Stock

Mali i średni przedsiębiorcy zaczynają optymistycznie myśleć o swoich szansach w dobie pandemii. Największymi beneficjentami są spółki działające w sieci.

Niepewność co do ograniczeń w działalności gospodarczej nadal będzie widmem, szczególnie dla segmentu MŚP. Jednak coraz częściej przedstawiciele małych i średnich przedsiębiorstw patrzą w najbliższą przyszłość z pewnymi nadziejami. Nie jest to oczywiście hurraoptymizm, ale obserwujemy już stabilizację nastrojów. Kto ze spokojem może prowadzić biznes w kolejnej odsłonie historii o pandemicznym kryzysie? Z pewnością spółki stawiające na obecność w sieci.

Szansa mniejszych graczy

Nowe światło na sytuację małych i średnich przedsiębiorstw rzuca 7. już edycja “Barometru COVID-19”. Według autorów raportu w II kwartale br. aż 32 proc. biznesów przewiduje, iż w perspektywie najbliższego półrocza sytuacja ich branży odnotuje znaczącą poprawę. Jeszcze wcześniej analitycy EFL szacowali, że 34,5 proc. przedstawicieli segmentu MŚP spodziewa się pewnych awansów, a ostatnie pomiary tylko potwierdzają tendencję. Większe oczekiwania ma ok. 25 proc. badanych, którzy przewidują, że poprawa płynności finansowej nastąpi w ciągu kilku najbliższych miesięcy. Nieco bardziej umiarkowani w predykcjach stanowią wciąż przeważającą część reprezentantów małych i średnich przedsiębiorstw, ale nie jest to już połowa respondentów, a 42 proc. Ci z kolei widzą szansę na wzrosty w perspektywie roku.

CZYTAJ TEŻ: Digitalizacja – MŚP jej chcą, ale się wstrzymują. Dlaczego?

Te same badania wyodrębniają także najsilniejszych przedstawicieli segmentu. Nie dziwi fakt, iż lepiej radzą sobie średnie biznesy, spośród których tylko 13 proc. przewiduje dalszy ciąg pandemicznych spadków. O wiele więcej jednak sceptyków znajdziemy wśród małych (28 proc.) oraz mikroprzedsiębiorców (26 proc.). Ci ostatni z kolei to głównie przedstawiciele wolnych zawodów, etatowcy na tzw. B2B, a także freelancerzy, którzy w dobie znaczących cięć kadrowych cieszyli się sporym wzięciem ze strony większych graczy, którzy stawiali na outsourcing usług. Najwięksi beneficjenci pandemii? Przede wszystkim jednoosobowe działalności, wyspecjalizowane w środowisku digital, a także nieco większe spółki z wyraźnym zacięciem cyfrowym.

Cyfrowe MŚP odpowiedzią na zmieniające się gusta

Jeśli w ogólnym rozrachunku odsetek przedsiębiorstw spodziewających się poprawy sytuacji aż w perspektywie od 2 do nawet 3 lat spadł z 53 proc. do 21,2 proc., to jeszcze większym optymizmem cieszą się spółki pewnym krokiem wchodzący do sieci. W tej kategorii polski rynek wyjątkowo dobrze odzwierciedla nastroje w całej Europie. Według analityków z PayPal już w II kwartale 2020 roku małe i średnie biznesy korzystające z rozwiązań fintechowym notowały 50-proc. wzrost względem analogicznego okresu rok wcześniej. Raport „Cyfrowa szansa. Wpływ pandemii COVID-19 na sektor MŚP w Europie” nie pozostawia złudzeń — digitalizacja działań operacyjnych była skutecznym remedium na ustabilizowanie płynności finansowej niepewnego jutra segmentu MŚP. Największe plusy? Bezpośrednie wyjście do klienta w czasie największego lockdownu z poziomu sieci oraz szybka restrukturyzacja w kierunku nowych trendów zakupowych.

CZYTAJ TEŻ: Kwalifikator MŚP – jak sprawdzić czy firma ma status MŚP?

Oba elementy były punktami obowiązkowymi w sytuacji dynamicznie zmieniającego się popytu na rynku detalicznym. Przykładowo, ogromne wzrosty zainteresowania notowały artykuły dla dzieci — aż 117 proc. w II kwartale 2020 roku, produkty spożywcze rzędu 114 proc., a także z analogicznym wynikiem — wyposażenie ogrodowe. Mówimy tu oczywiście o realiach całej Europy, ponieważ nad Wisłą akcenty zakupowe rozkładały się nieco inaczej. Na rodzimym rynku potężny wzrost odnotowały spółki dystrybuujące materiały edukacyjne oraz szkolenia — aż 215 proc. To bardzo dobry sygnał dla całej gospodarki, ponieważ możemy z pewną świadomością stwierdzić, iż wchodzimy w etap ścisłej profesjonalizacji oraz popularyzacji rozwoju i badań (zarówno na polu prywatnym, jak i zawodowym).

Europejskie MŚP wyprzedzają USA?

Na tak dynamiczne zmiany na europejskim rynku nie pozostał obojętny również rynek światowy. Ten z kolei, dotychczas napędzany głównie przez amerykańskie MŚP, zaczął dostrzegać siłę małych i średnich biznesów ze Starego Kontynentu. W II kwartale 2020 roku europejscy przedstawiciele segmentu niemal ze wszystkich krajów UE oraz EOG odnotowali większe wzrosty niż ich odpowiedniki w USA, które zaliczyły 25-proc. skok w skali roku. Ponadto, w ponad połowie przypadków z Europy tempo awansów było dwukrotnie wyższe niż za Atlantykiem. Optymistycznym sygnałem jest także fakt, iż na taki wynik pracowały nie tylko spółki z dużych ośrodków miejskich.

CZYTAJ TEŻ: Sytuacja MŚP po roku pandemii. Na co można liczyć?

Jak wskazują autorzy raportu o cyfrowych MŚP, podmioty z obszarów wiejskich notowały aż 1,5-raza wyższe wzrosty wartości transakcji niż podobne firmy, ale już w miastach. Taką sytuację obserwujemy w Belgii, Szwajcarii oraz Niderlandach, czyli państwach o dużej gęstości zaludnienia i postępującej dezurbanizacji, ale także we Włoszech i Hiszpanii, czyli krajach o wysokim stopniu centralizacji biznesu w dużych aglomeracjach. Szczególnie ten ostatni kierunek wydaje się interesującym przykładem, jak bardzo miejscowy klient chce korzystać z usług m.in. spółek fintechowych. Hiszpania bowiem jest wyjątkowo chłonnym rynkiem, jednak jeszcze niezagospodarowanym w sposób optymalny. Dlatego też firmy z konkretną wizją na rozwój celują właśnie w takie kierunki — dobrym przykładem jest m.in. Provema, która już startuje z inauguracją prac barcelońskiego biura.

Zarówno w skali całej Europy, jak i wyłącznie polskiego rynku obserwujemy bardzo ciekawe zjawiska, które spełniają założenia gospodarki cyfrowej. Dzięki segmentowi MŚP, a także wysoce wyspecjalizowanym spółkom większego formatu — np. fintechom — możemy wyjść z pandemicznego letargu obronną ręką. Warunek? Dalszy rozwój i gotowość do zmian.

Autor jest przewodniczącym rady nadzorczej polskiego fintechu Provema.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Znaki towarowe po brexicie. Co z nimi w Wielkiej Brytanii?

Znaki towarowe zarejestrowane w UE – co po brexicie?

Ochrona intelektualnej własności przemysłowej to kolejna dziedzina, w której definitywny brexit nastręcza polskim przedsiębiorcom ...

Produkty rolne - rząd chce unormować handel nimi.

Produkty rolne – koniec z przewagą kontraktową w handlu

Rząd przygotował nową wizję handlu produktami rolnymi. Proponuje nowe narzędzia, które skutecznie mają zablokować ...

Kody PKD decydują o przyzaniu pomocy.

Kody PKD – ZUS odmawia pomocy, ale sądy ją przyznają

Wielu przedsiębiorców nie mogło lub nie może skorzystać z pomocy publicznej dla branż najbardziej ...

Co eksportować z Polski do Iranu podczas pandemii

Iran próbuje ułatwić import sprzętu i artykułów medycznych. To szansa dla polskich firm. Właśnie ...

Eksperci radzą przedsiębiorcom

Jak dbać o swoją własność intelektualną. Co jest utworem. Jaką ochronę daje prawo autorskie. ...

Tarcza finansowa 2.0 to pomoc finansowa z PFR dla MŚP.

Tarcza finansowa 2.0 – kto i jak może sięgnąć po subwencję?

Tarcza finansowa 2.0 to wsparcie finansowe z Polskiego Funduszu Rozwoju dla mikro, małych i ...