Czy firmy powinny bać się recesji?

Pixabay

Wzrost poziomu aktywności zawodowej ludności nie wystarcza już, aby rekompensować malejącą co roku liczbę osób w wieku od 20 do 64 lat. Ewidentnie zaczynamy zderzać się z barierą demograficzną. Rząd niestety nie reaguje.

Zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw w czerwcu zwiększyło się o 14 tys. osób, co wystarczyło tylko, aby zrekompensować spadek zatrudnienia w kwietniu i maju. Po raz ostatni z taką sytuacją mieliśmy do czynienia w 2013 r. Brakuje nam pracowników czy też słabnąć zaczął popyt na pracę?

Jak ocenia Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich, ewidentnie zaczynamy zderzać się z barierą demograficzną. W całej gospodarce sytuacja jest nawet gorsza niż w sektorze przedsiębiorstw. W pierwszym kwartale zmalała liczba osób pracujących. To oznacza, że wzrost poziomu aktywności zawodowej nie wystarcza już, aby rekompensować malejącą systematycznie liczbę osób w wieku od 20 do 64 lat. Polscy pracodawcy już od dłuższego czasu próbują wywrzeć presję na rząd, by korzystając z utrzymującej się dobrej koniunktury gospodarczej podjął działania przygotowujące naszą gospodarkę do nieuchronnego spowolnienia.

– Apele jak dotąd były bezskuteczne, a rząd nieustannie chwalił się dobrymi wynikami. I na ich bazie aplikował nam swoiste rozdawnictwo w postaci kolejnych transferów socjalnych. Przy okazji warto odnotować, że te transfery to jednak istotne impulsy fiskalne, dzięki którym uda się podtrzymać znaczenie konsumpcji dla wzrostu PKB w Polsce – podkreśla w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Leszek Juchniewicz, główny ekonomista Pracodawców RP. Dodaje, że zapewne w dbałości o subtelną równowagę budżetową z tymi transferami związaną – rząd przygotował w założeniach budżetowych na 2020 rok cały pakiet działań o fiskalnym charakterze.

– Czego tam nie ma! Jest wdrożenie wirtualnych kas rejestrujących, jest system STIR uniemożliwiający wykorzystywanie sektora finansowego do wyłudzeń skarbowych, jest system podzielonej płatności, obowiązek przekazywania informacji o schematach podatkowych, jest też indeksacja akcyzy na alkohole i wyroby tytoniowe, jest też zapowiedź zniesienia ograniczenia rocznej podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe, jest także zapowiedź opodatkowania przedsiębiorstw cyfrowych i monitorowania przewozu drogowego i kolejowego towarów – wymienia ekspert.

Dodaje, że jeśli rząd przygotowuje tak szeroki wachlarz instrumentów ingerujących w dotychczasowy model funkcjonowania gospodarki – to w obliczu ich ilości i potencjalnych skutków można spodziewać się wystąpienie licznych zakłóceń. A to oznacza, że spowolnienie niewątpliwie nastąpi. I to zapewne szybciej, niż wiele osób się spodziewa.

Mogą Ci się również spodobać

Wiele sposobów, aby trafić na EXPO 2020 w Dubaju

Misje handlowe, sponsoring, stoiska na targach – to propozycje dla firm, które chcą wykorzystać ...

Polskie firmy idą w świat. Mają coraz większe ambicje

Chociaż duży krajowy rynek ogranicza chęci wielu przedsiębiorstw do zagranicznej ekspansji, to coraz więcej ...

Ubezpieczenia eksportowe nie są drogą fanaberią

Sprawdzenie wiarygodności partnera często jest skomplikowane, ale są do tego odpowiednie narzędzia – mówi ...

Przedsiębiorcy zyskali czas na wybór sposobu rozliczeń z fiskusem

Od 1 stycznia 2019 r. podatnicy prowadzący działalność gospodarczą mają więcej czasu na wybór ...

Start-upy w Pałacu – zwycięska piątka

Alphamoon, Challenge Rocket, Fluence, Handerek Technologies i Syntoil to młode firmy, które wygrały w ...

Kwieciński: Nie straciliśmy żadnego euro z funduszy unijnych

Projekty kolejowe idą sprawniej, projekty B+R najwolniej – mówi Jerzy Kwieciński, minister inwestycji i ...