Pandemia pogorszyła kondycję finansową wielu firm, a to znacząco utrudniło realizację ewentualnych planów podwyżek wynagrodzeń. Źródło: Adobe Stock

Aż do 2020 r. w Polsce z roku na rok rosło przeciętne wynagrodzenie. Jednocześnie zmniejszała się stopa bezrobocia, a rynek pracodawcy stopniowo zmieniał się w rynek pracownika. Pandemia COVID-19 odwróciła ten trend. Pogorszyła się kondycja finansowa wielu firm, a to znacząco utrudniło realizację ewentualnych planów podwyżek wynagrodzeń.

Według badań Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE) przeprowadzonych pod koniec 2019 r. na reprezentatywnej grupie 935 mikro, małych i średnich przedsiębiorstw (MMSP) nie można powiedzieć, że w czasie dobrej dla pracownika koniunktury podwyżki były oczywistym trendem. Jedynie 9 proc. badanych planowało podniesienie płac w 2020 r. Taka sytuacja mogła być efektem rosnących kosztów zatrudnienia w Polsce, w tym propozycji rządu podniesienia kwoty płacy minimalnej do wysokości 2600 zł oraz minimalnej stawki godzinowej do 17 zł od stycznia 2020 r.

CZYTAJ TAKŻE: Rozpoczęcie i zakończenie pracy zdalnej wyznacza pracodawca

Aż 73 proc. MMSP uznawało w 2019 r., że rosnące koszty zatrudnienia pracowników stanowią dla nich dużą lub bardzo dużą barierę w prowadzeniu działalności gospodarczej. Najbardziej doskwierały one średnim (78 proc.) i małym firmom (76 proc.), w nieco mniejszym stopniu mikroprzedsiębiorstwom (68 proc.).

CZYTAJ TAKŻE: Koronawirus. Prawa i obowiązki pracodawców i pracowników

Według danych z pięciu fal badań przeprowadzanych przez PIE i Polski Fundusz Rozwoju (PFR) od początku kwietnia do końca maja 2020 r. na reprezentatywnej próbie 400 przedsiębiorstw wynika, że pod koniec maja, czyli w momencie, gdy wiele sektorów polskiej gospodarki było odmrożonych, 78 proc. firm planowało utrzymanie poziomu wynagrodzeń, a 7 proc. brało pod uwagę nawet ich podwyżki.

Optymistyczny trend

Gdy wyniki te porównamy do pierwszej fali badania, która przypadała na początek pandemii COVID-19,  rysuje się optymistyczny trend. W momencie wprowadzania lockdownu, utrzymanie dotychczasowego poziomu wynagrodzeń planowało tylko 36 proc. badanych, a połowa przewidywała, że obniży wynagrodzenia załogi oraz kadry zarządzającej i managerskiej. W kolejnych pomiarach odsetek firm planujących utrzymanie wynagrodzeń systematycznie rósł. Od początku kwietnia udział takich firm wzrósł o 42 pp., równocześnie systematycznie zmniejszał się udział firm planujących obniżenie wynagrodzeń – spadek o 41 pp. (wykres 1).

Wykres 1. Planowane zmiany wysokości wynagrodzeń, według okresów badania, w proc. badanych firm

Źródło: badania PIE i PFR

Deklaracje, a rzeczywistość

Interesujące jest porównanie planów firm dotyczących zmian wysokości wynagrodzeń i podjętych w tym zakresie działań. Z odpowiedzi przedsiębiorców wynika, że w sumie ponad 80 proc. firm utrzymało poziom wynagrodzeń pracowników w końcu maja w porównaniu do końca kwietnia tego roku. Chociaż było to jedynie o 2 pp. więcej firm w porównaniu do deklaracji planów utrzymania wynagrodzeń załogi. Znacznie  wyższy był natomiast udział firm, które obniżyły wynagrodzenia załogi (14 proc.) względem tych, które  obniżki planowały (9 proc.). Z kolei, gdy porównamy deklaracje podwyżek (7 proc) z faktycznym wprowadzeniem podniesienia płac, to tylko 3 proc. przedsiębiorstw podniosło wynagrodzenia pracownikom. Obniżki wynagrodzeń najczęściej stosowały przedsiębiorstwa średnie (22 proc.), rzadziej dotyczyło to mikro i małych firm (po 14 proc.).

Efekt antykryzysowych tarcz

Ten relatywnie optymistyczny trend związany z utrzymaniem płac na dotychczasowym poziomie można częściowo wyjaśniać efektem wprowadzenia tzw. tarcz antykryzysowych, które rząd przygotował jako pakiet rozwiązań chroniących polską gospodarkę przed skutkami kryzysu wywołanego pandemią COVID-19.

CZYTAJ TAKŻE: Koronawirus. Urlop wyznaczy nam szef

Rozwiązania nakierowane na bezpieczeństwo obywateli wprowadzano w formule pięciu filarów: ochrona miejsc pracy i bezpieczeństwo pracowników, finansowanie przedsiębiorców, ochrona zdrowia, wzmocnienie systemu finansowego oraz inwestycji publicznych. Na konkretne i długofalowe efekty trzeba zapewne poczekać, tymczasem w badaniu PIE i PFR z drugiej połowy maja br. rysuje się pozytywny efekt budowania względnego poczucia bezpieczeństwa przedsiębiorców, szczególnie tych mniejszych.

CZYTAJ TAKŻE: Pracownicy tych zawodów zmienią branżę. Na IT

Z odpowiedzi respondentów wynika, że 1/4 firm złożyła wnioski o dofinansowanie wynagrodzeń pracowników z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Złożenie wniosku o pomoc w wypłaceniu pracownikom wynagrodzeń najczęściej deklarowali przedstawiciele małych (29 proc. badanych) oraz mikroprzedsiębiorstw (26 proc.). Natomiast o tzw. świadczenie postojowe, które przysługuje wszystkim prowadzącym pozarolniczą działalność gospodarczą, również wykonującym pracę na podstawie umów cywilnoprawnych, jak wskazują wyniki badania PIE i PFR, wnioski złożyło 17 proc. badanych. Najczęściej byli to mali i mikroprzedsiębiorcy – odpowiednio 29 proc. i 26 proc. (Wykres 2).

Wykres 2. Udział firm, które złożyły w połowie maja 2020 r. wnioski w ramach tarczy antykryzysowej dotyczące wynagrodzeń pracowników, w proc. badanych firm.

Źródło: badania PIE i PFR

 

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Szansa na pieniądze i szkolenia dla start-upów medycznych

Startują nowe programy edukacyjne i akceleracyjne EIT Health dla studentów, start-upów medycznych i technologicznych. ...

Są szczegółowe wytyczne jak korzystać z ulgi IP Box

Z preferencji IP Box mogą korzystać podatnicy PIT oraz CIT prowadzący działalność, która kwalifikuje ...

Doradzą, jak zdobyć dofinansowanie na innowacje

Przedsiębiorcy z woj. warmińsko-mazurskiego będą mieli możliwość dowiedzieć się, jak otrzymać dofinansowanie na innowacyjne ...

Tylko niecałe trzy tygodnie na zgłoszenia Polskiego Produktu Przyszłości

Sto tysięcy złotych otrzyma zwycięzca konkursu na Polski Produkt Przyszłości. Pierwszy raz uczestnicy rywalizują ...

Polskie małe i średnie firmy otwarte na robotyzację

Jedna trzecia małych i średnich przedsiębiorstw produkcyjnych planuje robotyzację w ciągu trzech lat. Prawie ...

Jarosińska-Jedynak: Może POIRytujemy koronawirusa

Firmy mogą już sięgać po unijne pożyczki płynnościowe, bez opłat i odsetek – zachęca ...