Pandemia koronawirusa tylko spotęgowała problemy firm. Źródło: Adobe Stock

Nagle wiele reguł w grze biznesowej zmieniło się i nie ma jasnych prognoz gospodarczych. Planowanie i szacowanie ryzyka w firmach stało się znacząco trudniejsze.

Do tego dochodzą nieplanowane absencje pracowników, trudności w określeniu wielkości zapotrzebowania na produkowane wyroby, wstrzymane inwestycje i opór banków przed zwiększaniem limitów kredytowych. A przecież i wcześniej barier przedsiębiorcom nie brakowało.

Bariery sprzed pandemii

Chociaż ogólnoświatowa destabilizacja wielu sfer życia wywołana przez COVID-19 znacząco utrudnia sprawne funkcjonowanie wielu firmom, to zdaniem przedsiębiorców szeregu barier uciążliwych dla działalności gospodarczej nie brakowało jeszcze przed pandemią.

Z badań Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE) z końca 2019 r. przeprowadzonych na reprezentatywnej próbie 1050 przedsiębiorstw wynikało, że tym, co najbardziej im doskwierało były rosnące koszty zatrudnienia pracowników, wysokie podatki i inne obciążenia finansowe oraz uciążliwość kontroli urzędowych i niepewność sytuacji gospodarczej.

CZYTAJ TAKŻE: Umorzenie mikropożyczki z powiatowego urzędu pracy z automatu?

Ostatni przykład wymieniony jako bariera może sygnalizować, że wśród przedsiębiorców panowała tendencja do niedostatecznego uwzględniania w zarządzaniu firmą ryzyka biznesowego, które z zasady jest przypisane do działalności gospodarczej. Koszty zatrudnienia w 2019 r. rosły ze względu na panujący rynek pracownika, a obniżenie podatku dochodowego z 18 proc. na 17 proc. i inne ulgi podatkowe niedostatecznie rekompensowały obciążenia finansowe przedsiębiorstw.

CZYTAJ TAKŻE: Koronawirus. Bez podatku od wsparcia w ramach tarczy finansowej

Mimo wprowadzenia przez państwo zasady interpretacji przepisów na korzyść przedsiębiorcy oraz mimo pewnych ułatwień biurokratycznych, wyniki badań pokazują większe eksponowanie przez przedsiębiorstwa barier niż pozytywnych rozwiązań. W efekcie ocena ogólnego otoczenia biznesu pod koniec 2019 r. w opinii przedsiębiorców daleka była od jednoznacznie bardzo dobrej.

Cierpią finanse firm

Obecnie widać, że pandemia koronawirusa przede wszystkim dotkliwie odbija się na kondycji finansowej firm. Brak możliwości uzyskiwania stałych przychodów oraz zatory płatnicze, wywołujące efekty lawinowe, to dziś nie tylko elementy składowe niekorzystnego otoczenia prowadzenia biznesu, ale realnego ryzyka bankructwa.

Dla wielu przedsiębiorców kluczowym problemem są podwyższone koszty materiałów, transportu i logistyki. Nagle wiele reguł w grze biznesowej zmieniło się i nie ma jasnych prognoz gospodarczych. Planowanie i szacowanie ryzyka stało się znacząco trudniejsze niż przed pandemią. Dodatkowo przedsiębiorcy borykają się z nieplanowaną absencją pracowników, z trudnościami w określeniu wielkości zapotrzebowania na produkowane wyroby, z wstrzymanymi inwestycjami oraz oporem banków przed zwiększaniem limitów kredytowych.

CZYTAJ TAKŻE: Koronawirus. Dla kogo postojowe? Minister wyjaśnia

Natomiast epidemia znacząco przyspieszyła automatyzację i cyfryzację przedsiębiorstw. Z badań PIE przeprowadzonych w kwietniu i maju br. wynika, że firmy, które wcześniej raczej nie inwestowały w narzędzia cyfrowe, znalazły się w czasie pandemii w trudniejszej sytuacji niż te, które rozwijały technologie informacyjne i komunikacyjne. Podobnie okazało się, jak przydatne mogą być kompetencje cyfrowe pracowników, których nie trzeba pilnie doszkalać w okresie wprowadzania działalności online.

Króluje pesymizm

Jeśli chodzi o perspektywę na najbliższą przyszłość, to ogólne nastroje wśród przedsiębiorców są pesymistyczne. Z reguły przewiduje się, że sytuacja finansowa firm jeszcze się pogorszy. Przedsiębiorcy obawiają się obniżenia przychodów i pogorszenia płynności finansowej.

Z najnowszego badania PIE i Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR), z maja tego roku wynika, że 25 proc. firm przyznaje, że ma trudności z regulowaniem własnych zobowiązań wobec kontrahentów. Na trudności w opłacaniu faktur najrzadziej wskazują właściciele dużych firm oraz przedstawiciele firm usługowych (wykres 1).

Wykres 1. Czy firma doświadcza trudności w regulowaniu własnych zobowiązań wobec kontrahentów?

Źródło: Badanie PIE i PFR przeprowadzone w dniach 12-14.05.2020 r.

W czasie pandemii bariery, z którymi przedsiębiorcy borykali się wcześniej, mogą okazać się znacznie trudniejsze do pokonania. Dużo bardziej groźne skutki gospodarcze i społeczne może przynieść konieczność zawieszenia działalności czy nawet jej zamknięcie, niż przejściowe nietrafione inwestycje albo błędy zarządzania firmą, które zdarzały się jeszcze przed pandemią.

CZYTAJ TAKŻE: Koronawirus. Jak wygląda w szczegółach zwolnienie z ZUS

Obecnie największym wyzwaniem dla firm jest utrzymanie miejsc pracy i płynności finansowej oraz zapewnienie bezpieczeństwa zdrowotnego pracownikom i klientom. Nowe wyzwania i obostrzenia sanitarne niewątpliwie podwyższają koszty prowadzenia biznesu, które i tak są wysokie, a szybkiego wzrostu popytu na razie trudno się spodziewać. To poważna bolączka, zwłaszcza dla sektora handlu, gastronomii i hotelarstwa.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Nie płać składek ZUS mechanizmem split payment

Z rachunku VAT można od 1 listopada 2019 r. opłacać m.in. składki ZUS. Jednak ...

Zawalczymy o polskie talenty za granicą

Program Go4Poland – Wybierz Polskę, który organizuje Fundacja GPW, ma teraz na większą skalę ...

5 najczęstszych błędów w promocji polskiej żywności w Chinach

Tylko w ostatnich dziesięciu latach setki polskich firm wzięły udział w dziesiątkach wystaw handlowych ...

Polskie kosmetyki szukają pomocy. Chcą podbić świat

O prawie 9 proc., do 13,7 mld zł, zwiększył się w ubiegłym roku eksport ...

Pandemia wymusiła zmiany w modelach biznesu firm handlowych

Koronawirus to największe wyzwanie, z jakim przyszło się mierzyć branży handlowej w ciągu ostatnich ...

Przesiadka na nowy komputer jest łatwiejsza niż myślisz

14 stycznia Microsoft zakończy wsparcie Windows 7. To najwyższa pora, żeby przesiąść się na ...