Część przedsiębiorców z sektora małych i średnich firm dąży do rozłożenia ich zobowiązań i spłacenia w długów w ciągu najbliższego roku. Do podobnego rozwiązania dążą firmy budowlane, które bardzo mocno odczuły kryzys związany z pandemią oraz wybuchem wojny. 

Jako sposób na zadłużenia część większych przedsiębiorstw zdecydowała się na postępowania restrukturyzacyjne, polskie przepisy mają dawać prostą instrukcję działania w takich sytuacjach. Taki "sygnał alarmowy" do restrukturyzacji można też ustalić w mniejszych firmach - jeżeli nie płacimy zobowiązań dłużej niż 90 dni po ich terminie zapłaty, mamy już tylko 30 dni i musimy złożyć wniosek o upadłość.

Czytaj więcej

Restrukturyzacja firm ma być bardziej przejrzysta

W czasach panowania największej pandemii najpopularniejsze miały być tzw. postępowania covidowe, obecnie firmy częśćiej składają wniosek w sprawie postępowania o zatwierdzenie układu. Sama restrukturyzacja nie wyłącza się jedynie do przedsiębiorstw już niewypłacalnych, ale także tą niewypłacalnością zagrożonych.