Dane te dotyczą tylko 2022 roku. Zgodnie z raportem portalu Layoffs.fyi, zwolnienia w samych start-upach bez uwzględnienia dużych spółek takich jak np. Xiaomi miały osiągnąć nawet 73 tysiące zatrudnionych. 

Na uwadze należy mieć to, że start-upy to w większości przypadków firmy, które nie są dużymi pracodawcami, mimo tego cięcia kadrowe obejmują w zależności od sytuacji od 10 do 20-30 proc. pracowników, a nawet połowę załogi jak było w przypadku indyjskiego fintechu Bright Money.

Czytaj więcej

Młodzi przedsiębiorcy muszą liczyć się z mniejszym wsparciem

Na problemy start-upów ma wpływać wysoka inflacja, rosnące stopy procentowe oraz drożejący pieniądz. Wszystkie czynniki mają negatywnie wpływać na decyzje inwestorów co do rozlokowania ich środków. 

W latach poprzednich dużym wsparciem byli tzw. tourist investors, którzy nigdy wcześniej mieli nie decydować się na tego typu inwestycje, jednak start-upy miały dać im jeszcze większy zwrot, a tym samym zysk.