Zaostrzające się kryteria bankowe dotykają MŚP. Coraz trudniej o kredyt

Rozpatrując wniosek o kredyt, bank szacuje ryzyko transakcji, tj. niebezpieczeństwo niewywiązania się kredytobiorcy ze spłaty swoich zobowiązań. Źródło: Adobe Stock

Raport Narodowego Banku Polskiego dotyczący sytuacji na rynku kredytowym nie pozostawia złudzeń. Zasady, na których banki udzielają kredytów firmom będą ulegać dalszemu zaostrzeniu.

Dotknie to w szczególności sektor małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP), który stanowi 99,8 proc. wszystkich przedsiębiorstw w Polsce. Z odmową przyznania kredytu mogą spotkać się zwłaszcza firmy działające w branżach zagrożonych kryzysem wywołanym przez pandemię lub takie, które już odczuły finansowe skutki koronawirusa. Co przesądza o negatywnej decyzji banku i na jakie alternatywy względem kredytu mogą liczyć małe i średnie przedsiębiorstwa?

Coraz ostrzejsze kryteria bankowe

Zaostrzenie kryteriów przyznawania kredytów, które obserwujemy od kilku miesięcy, osiągnęło skalę największą od czasów kryzysu z 2009 r. Dotyczy to przede wszystkim kredytów długoterminowych dla małych i średnich przedsiębiorstw. Część firm, które jeszcze przed wybuchem pandemii rozpoczęły proces pozyskiwania kredytu, spotkało się z informacją o zawieszeniu procedury z uwagi na wstrzymanie akcji kredytowej. Inne od razu czekała odmowna decyzja. Niepewność w gospodarce spowodowała jednocześnie osłabienie popytu na kredyty ze strony samych firm, które wstrzymują się z decyzjami dotyczącymi nowych inwestycji.

Dlaczego bank nie chce przyznać firmie kredytu?

Kryteria przyznawania kredytów to ustalane przez bank minimalne standardy zdolności kredytowej, jakie powinien spełniać kredytobiorca, aby uzyskać kredyt. Ich zaostrzenie może polegać w szczególności na takich działaniach jak: obniżenie maksymalnej kwoty kredytu, podniesienie wymagań odnośnie zabezpieczenia, skrócenie maksymalnego okresu kredytowania, zwiększenie pozaodsetkowych kosztów kredytu, zwiększenie wymagań odnośnie poziomu zysku generowanego przez firmę czy też dopuszczalnego poziomu zadłużenia.

CZYTAJ TEŻ: Gwarancje dla małych i średnich firm dotkniętych pandemią

Jeżeli chodzi o sytuację firmy, to dla banku dyskwalifikujący może być spadek przychodów i niepewność co do ich wysokości w kolejnych miesiącach, wygenerowana strata, potencjalna utrata należności, ryzyko danej branży. Rozpatrując wniosek o kredyt, bank szacuje ryzyko transakcji, tj. niebezpieczeństwo niewywiązania się kredytobiorcy ze spłaty swoich zobowiązań. W związku z pandemią pogorszyła się ogólna sytuacja gospodarcza w kraju oraz w niektórych branżach. I istnieje ryzyko, że może ona ulec dalszemu pogorszeniu lub długo nie wrócić do stanu wyjściowego. Może to mieć również wpływ na obniżenie jakości istniejącego portfela kredytowego banków. To sprawia, że ryzyko banku staje się wyższe, a dostępność kredytów spada.

CZYTAJ TEŻ: Czeka nas fala niewypłacalności firm

Raport NBP potwierdza, że wśród przyczyn zaostrzenia polityki kredytowej przez banki, już w pierwszym kwartale 2020 r. znalazły się: pogorszenie się sytuacji gospodarczej, niezadowalające wyniki finansowe przedsiębiorstw czy działalność w zagrożonych branżach. Na decyzję banków wpływ mają również czynniki wewnętrzne, takie jak udział kredytów zagrożonych w obecnym portfelu kredytowym lub sytuacja kapitałowa banku.

Branże, które mogą mieć największe problemy

Ostatni raport o stanie sektora małych i średnich przedsiębiorstw w Polsce, opublikowany przez PARP mówi, że w 2019 r. najwięcej firm powstało w działach gospodarki takich jak: budownictwo (20,9 proc. ogółu nowo powstałych firm), handel (16,1 proc.), a następnie w: działalność profesjonalna, naukowa i techniczna (10,7 proc.) oraz przetwórstwo przemysłowe (7,2 proc.). Dziś często są to jednocześnie branże uznawane za najbardziej narażone na kryzys.

CZYTAJ TEŻ: Dotacje obrotowe z PARP, a weksel in blanco

Dla banków ryzykowne są zwłaszcza: branża budowlana, gastronomiczna, hotelarska, transportowa, meblarska, automotive, obszary takie jak handel detaliczny, kultura i rozrywka. Z wysokim poziomem ryzyka związane są również branże i firmy uzależnione w znacznym stopniu od importu z Chin.

CZYTAJ TEŻ: Koszty pozyskania kapitału. Jak skalkulować opłacalność różnych form finansowania?

Obecne położenie wielu firm pogarsza fakt, że jeszcze przed wybuchem pandemii ich sytuacja była niepewna. Według raportu opublikowanego przez PARP, spośród przedsiębiorstw utworzonych w 2018 r. najniższe wskaźniki przeżycia pierwszego roku odnotowano w sekcjach takich jak kultura i rekreacja (59,6 proc.) oraz zakwaterowanie i gastronomia (60,9 proc.). Negatywne skutki pandemii, jakie odczuwa sektor usług i handlu mogą być dla gospodarki dotkliwe tym bardziej, że zgodnie z danymi PARP, w obszarze tym działa ponad 75 proc. polskich MŚP.

Jakie są alternatywy i perspektywy na III kwartał?

Wyniki ankiety przeprowadzonej przez NBP wśród banków wskazują, że żaden z nich nie przewiduje łagodzenia polityki kredytowej. Nieco optymizmu wnoszą rządowe zapowiedzi, zgodnie z którymi nawet przy wzroście liczby zakażeń, rząd nie wprowadzi tak silnych restrykcji, jak na początku pandemii. Ratunkiem dla firm mają być z kolei programy pomocowe realizowane w ramach rządowej tarczy antykryzysowej. Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK) uruchomił program kredytów z dopłatą do oprocentowania. Kredyty będą udzielane przez banki komercyjne, które podpiszą z BGK umowę i przystąpią do programu. Dla sektora MŚP przewidziano dopłatę do oprocentowania w wysokości 2 pkt. procentowych.

CZYTAJ TEŻ: Koronawirus. Firma ratująca się kredytem, dostanie dopłatę

Program ten ma na celu ochronę miejsc pracy i utrzymanie płynności firm, ale dopłaty będą dotyczyły wyłącznie odsetek. Raty kapitałowe firma będzie musiała spłacać samodzielnie. To oznacza, że aby uzyskać taki kredyt firma będzie musiała przejść ocenę zdolności kredytowej. Z tym może być natomiast coraz trudniej ze względu na zaostrzające się kryteria bankowe.

Alternatywą względem kredytu bankowego mogą być dla firm preferencyjne pożyczki z programów unijnych, dotacje na kapitał obrotowy, ale też finansowanie ze strony funduszy dysponujących prywatnym kapitałem, które wykazują większą elastyczność w procesie oceny zdolności kredytowej firmy.

CZYTAJ TEŻ: Kolejne, duże pieniądze na innowacje technologiczne firm

W obliczu globalnej recesji trudno oczekiwać szybkiej zmiany polityki banków w zakresie podejścia do oceny ryzyka. Małe i średnie przedsiębiorstwa mogą jednak szukać opcji innych niż kredyt.

Autorka jest dyrektorem inwestycyjnym w Podlaskim Funduszu Kapitałowym.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Średnie firmy mogą już szykować wnioski o dotacje obrotowe z PARP

Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości będzie je przyjmować od 15 czerwca do 31 lipca br. ...

Już od stycznia podatki trzeba wpłacać na mikrorachunek

Dobiega końca era płacenia podatków na różne konta bankowe skarbówki. Już od 1 stycznia ...

Zakaz konkurencji będzie można wypowiedzieć

Tak stanowią przepisy Tarczy 4.0, nad którą wczoraj i przedwczoraj obradował Senat. Projekt ustawy ...

Firmy niepewne przyszłości

Ponad połowa przedsiębiorców niepokoi się o przyszłość. Takie wyniki przynosi badanie, które przeprowadzono na ...

Ruszyła czwarta edycja Programu Handlu Zagranicznego

Przedsiębiorcy z sektora małych i średnich firm, ale też przedstawiciele większych przedsiębiorstw tzw. mid-caps ...

Polska traci miliardy złotych. Ten proceder uderza nawet w leki

Podrabiane kosmetyki, odzież, elektronika czy leki biją w naszą gospodarkę. Gdyby nie ten proceder, ...