O tym, że taka jest propozycja, która wyszła od rzecznika MŚP pisaliśmy tutaj. Teraz taką zmianę dotyczącą pożyczek udzielanych przez powiatowe urzędy pracy wprowadzono regulacjami tarczy antykryzysowej 4.0, którą uchwalił już Sejm i czeka ona na rozpatrzenie przez Senat.

Co to za pożyczka?

Przypomnijmy o jakiej pożyczce mowa. Chodzi o pożyczkę dla mikroprzedsiębiorców wprowadzoną przepisami pierwszej tarczy antykryzysowej, a potem rozszerzonej również na osoby samozatrudnione. Generalnie zasada jest prosta: przedsiębiorca musi zawnioskować o pożyczkę do powiatowego urzędu pracy. Po przesłaniu wniosku pożyczka jest wypłacana jednorazowo, po podpisaniu umowy. Okres jej spłaty nie może przekroczyć 12 miesięcy. Przy czym rozpoczęcie spłaty pożyczki będzie następowało po trzymiesięcznym okresie karencji.

CZYTAJ TAKŻE: Koronawirus. Ruszają unijne dotacje obrotowe dla polskich firm z sektora MŚP

Rada Ministrów może, w celu przeciwdziałania COVID-19, w drodze rozporządzenia przedłużyć okres spłaty pożyczki ponad przewidziane 12 miesięcy, mając na względzie okres obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii oraz skutki nimi wywołane.

Umorzenie było, ale na wniosek

Trzeba jednak podkreślić, że pożyczka wraz z odsetkami na wniosek mikroprzedsiębiorcy podlega umorzeniu pod warunkiem, że będzie on prowadził działalność gospodarczą przez okres trzech miesięcy od dnia udzielenia pożyczki. Obowiązujące jeszcze regulacje przewidują, że aby to umorzenie uzyskać przedsiębiorca powinien złożyć stosowny wniosek po upływie 14 dni od upływu okresu 3 miesięcy. Po wejściu w życie przepisów tarczy antykryzysowej 4.0 ta formalność zniknie.

CZYTAJ TAKŻE: Pożyczki płynnościowe dla firm – gdzie składać wnioski

Ważne: Samo złożenie wniosku o mikropożyczkę do PUP nie oznacza, że przedsiębiorca w ciągu kilku dni otrzyma środki na konto. Trzeba uzbroić się w cierpliwość. Potwierdzają to przedsiębiorcy, którzy o to wsparcie się starali lub jeszcze na nie czekają. Podpisanie umowy powinno nastąpić z reguły w ciągu 30 dni od wpłynięcia wniosku. Z kolei pieniądze powinny trafić do firmy niezwłocznie, jednak nie później niż 2 dni od podpisania umowy. To oznacza, że od momentu złożenia wniosku do otrzymania pieniędzy mogą upłynąć minimum 32 dni (robocze). Niektóre powiatowe urzędy pracy sygnalizowały, że czas ten może być dłuższy.