Koronawirus. Zwolnienia indywidualne i grupowe. Jak to się robi

Koronawirus niesie poważne konsekwencje dla firm
AdobeStock

Jak wygląda proces zwolnień indywidualnych i grupowych w związku z pandemią koronawirusa. I na jakie kwestie powinien zwrócić pracodawca – wyjaśnia prawnik.

Skuteczne przeprowadzenie procesu zwolnień indywidualnych – co w zależności od stanu zatrudnienia stanowi maksymalnie do 30 pracowników w okresie nieprzekraczającym 30 dni – jak i zwolnień grupowych, wymaga zwrócenia przez pracodawcę szczególnej uwagi na pewne związane z tym kwestie formalne.

Po pierwsze kryteria doboru pracowników do zwolnienia

W pierwszej kolejności stanowią je kryteria doboru pracowników do zwolnienia. Jeżeli bowiem w danej grupie pracowników chcemy zwolnić tylko część z nich, to musimy określić kryteria, na podstawie których wytypujemy tych, którym wypowiemy umowę o pracę.

CZYTAJ TAKŻE: Koronawirus. Prawa i obowiązki pracodawców i pracowników

Ustalanie kryteriów nie dotyczy zatem sytuacji, w której zwalniamy wszystkie osoby w danej grupie zawodowej lub danej jednostce organizacyjnej zakładu pracy.

Kryteria mają pozwolić na typowanie, ale i jednocześnie dawać stronom stosunku pracy odpowiedź na pytanie, dlaczego akurat ten pracownik zostanie zwolniony. Określenie kryteriów należy do pracodawcy.

CZYTAJ TAKŻE: Koronawirus. Jak złożyć wniosek do ZUS o zwolnienie ze składek

W przypadku zwolnień grupowych możliwość wpływu zakładowych organizacji związkowych na kryteria wynika z możliwości zawarcia z pracodawcą porozumienia w sprawie zwolnień, które powinno je określać.

Jakie kryteria może wybrać pracodawca

Najbardziej skuteczne w nagłych przypadkach jak obecny (ograniczenie czasowe działania) jest zastosowanie kryteriów najłatwiej sprawdzalnych. Chodzi np. o czas zatrudnienia w firmie, czas zatrudnienia na danym stanowisku, wykształcenie, posiadane uprawnienia.

CZYTAJ TAKŻE: Koronawirus. Kiedy przysługuje postojowe dla przedsiębiorców

Stosowanie kryteriów ocennych – np. jakość pracy, umiejętność rozwiązywania problemów, samodzielność w wykonywaniu obowiązków – jakkolwiek kuszące, bo pozwalające na dobranie do zwolnienia pracowników najmniej pod określonymi względami niezbędnych, jest jednak obarczone dużym ryzykiem. Ryzyko to wynika z ograniczonej możliwości dokonania szybkiej i skutecznej oceny takiej grupy pracowników.

Należy pamiętać, że z im większą grupą pracowników będziemy mieli do czynienia, tym problem ten stanie się poważniejszy. I trudniejszy do opanowania

CZYTAJ TAKŻE: Czy koronawirus przyspieszy robotyzację firm

W efekcie stanowi to jedną z głównych przyczyn przegranej pracodawcy przed sądem pracy. Tym bardziej bolesnej dla pracodawcy że kończącej się najczęściej przywróceniem pracownika do pracy.

Miłosz Woziński, radca prawny, partner w Kancelarii Radców Prawnych M.Woziński A.Kulisz sp.p. Kancelaria jest zrzeszona w sieci Kancelarie RP działającej pod patronatem dziennika „Rzeczpospolita”.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Sprzedaż pelletu drzewnego bez obowiązkowej kasy on-line

Przedsiębiorcy, którzy zajmują się sprzedażą pelletu drzewnego, który służy m.in. do celów opałowych, np. ...

Trzeba zawiadomić o lokalnej dokumentacji cen transferowych

Oświadczenie o sporządzeniu lokalnej dokumentacji cen transferowych składa się tylko elektronicznie, za pośrednictwem ePUAP. ...

Nowy JPK_VAT – dużo zmian, nowe kary

Od 1 października 2020 r. zaczyna obowiązywać nowa wersja pliku JPK_VAT. Oprócz ułatwień dla ...

Jerzy Śledziewski, wiceprezes Banku BNP Paribas

Firmy liczą na odbicie w 2021 r.

Przedsiębiorcy wykorzystują obecny okres na poważne zajęcie się procesami optymalizacyjnymi – mówi Jerzy Śledziewski, ...

Pracownik delegowany do Włoch, a koronawirus

Od 3 czerwca pracownicy z innych krajów UE mogą pracować znów w Italii, ale ...

Koronawirus a biznes, pytania i odpowiedzi: zasiłek dla ojca i matki?

Czy z zasiłku opiekuńczego może korzystać zarówno ojciec, jak i matka? Co w sytuacji, ...