Indie – wielka szansa dla małych i średnich firm

Mumbaj (d. Bombaj) uznawany jest za biznesową stolicę Indii
AdobeStock

Otwarcie bezpośredniego połączenia LOT na trasie Warszawa–Delhi to wielka szansa na zbliżenie polskiego i indyjskiego biznesu – uważa Jawahar Jyoti Singh, szef Indyjsko-Polskiej Izby Handlowej. Jego zdaniem, na połączeniu mogą zyskać przede wszystkim małe i średnie firmy.

Sam JJ Singh jest biznesmenem. I wskazuje, że przyjazd nawet na rekonesans do Indii wcale nie jest potężnym wydatkiem. Rzeczywiście hotele, i to także te np. 4-gwiazdkowe, czy transport są tańsze, niż w Polsce. Nie są drogie także przeloty wewnętrzne.

Wniosek wizowy wypełnia się online. I po wpłaceniu 102 dol. otrzymujemy wizę biznesową na pół roku z możliwością dwukrotnego przekroczenia indyjskiej granicy. Odbieramy ją na lotnisku po przylocie w specjalnie wydzielonym sektorze. Bilety LOT są w tej chwili tańsze od tych z przesiadkami np. Lufthansy czy Qatar Airways. Przelot w dwie strony w połowie października w klasie ekonomicznej, to wydatek 2–3 tys. zł. LOT zresztą ma w planach kolejne połączenia w Indiach.

– W ciągu najbliższych 10 lat, kiedy w Polsce będzie już funkcjonował Centralny Port Komunikacyjny, uruchomimy rejsy do największych indyjskich miast – zapowiada Rafał Milczarski, prezes LOT.

Niższe podatki

Rola małych i średnich przedsiębiorstw w indyjskiej gospodarce nie jest jeszcze równie silna, jak ich polskich odpowiedników w wytwarzaniu Produktu Krajowego Brutto. Mają 29-proc. udział w PKB (w Polsce 49,8 proc.). A także 40 proc. udziału w eksporcie, po 36 proc. w usługach oraz w zatrudnieniu i generują 34 proc. wpływów z podatków pośrednich.

CZYTAJ TAKŻE: Szansa na promocję podczas EXPO w Zjednoczonych Emiratach Arabskich

Ten udział we wpływach podatkowych jednak spadnie. Bowiem firmy z rocznymi przychodami do 2,5 mld rupii (1 euro, to 77 rupii) zapłacą stawkę CIT nie 30, a 25 proc. I jak zapowiada minister finansów Nirmala Sitharaman, ma to być początek wsparcia fiskusa dla najmniejszych indyjskich przedsiębiorstw.

– W planach jest dalsze obniżenie podatków. Będzie polegać na podwyższeniu limitu do 4 mld rupii rocznie – mówiła podczas parlamentarnej debaty budżetowej Nirmala Sitharaman.

I nie ukrywała, że jest świadoma faktu bardziej konkurencyjnych warunków dla firm w sąsiednich krajach regionu ASEAN (m.in. Tajlandia,Wietnam, Malezja) dla rozwijania biznesu. Tam już teraz obowiązuje 20-proc. CIT. – Zdajemy sobie sprawę, że bez silnych MŚP nigdy nie dojdziemy do PKB wartego 5 bln dol. – uważa minister.

Taki plan założył rząd indyjski na rok 2024. Plan jest ambitny. Bo przy obecnym spowolnieniu gospodarki, które w Indiach jest coraz bardziej odczuwalne, z trudem uda się osiągnąć w tym roku PKB wart 3 bln dol.

Skarb i potencjał

– To właśnie małe i średnie firmy są naszym największym skarbem. I mają potencjał wypracowania połowy PKB. To prawdziwa kopalnia złota, w dodatku bardzo głęboka. I naszym obowiązkiem jest wydobyć całe jej bogactwo – mówił w parlamencie Narendra Modi, premier Indii. I obiecał wtedy, że wszystkie najpilniejsze reformy będą zmierzały do ułatwień w tym sektorze gospodarki. Już teraz jest łatwiej, niż przed rokiem uzyskać pozwolenie na budowę, założyć firmę, ogłosić upadłość czy podpisać zagraniczne kontrakty.

Nie znaczy to oczywiście, że małe i średnie firmy zarejestrowane w Indiach nie mają problemów. Największy z nich, to dostęp do kredytowania. Kłopoty są też z dostępem do najbardziej zaawansowanych technologii, brakiem doświadczenia w marketingu i pozyskiwaniem wykształconej siły roboczej.

CZYTAJ TAKŻE: Ekspansja zagraniczna polskiego startupu

– Ta grupa firm może również liczyć na wsparcie rządu w poszukiwaniu inwestorów zagranicznych, którzy mieliby doświadczenia w prowadzeniu działalności gospodarczej także na rynkach zagranicznych – mówiła minister Nirmala Sithamaran.

Najbardziej dochodowe małe biznesy w Indiach to piekarnie działające online, agencje podróży, małe restauracje oferujące wyłącznie śniadania. Ale również budki zajmujące się szybkim ładowaniem telefonów, szkoły tańca i muzyki. Oraz usługi pisania za kogoś po angielsku wystąpień i przemówień, a także portale blogerskie, szkoły gotowania.

Dzisiaj w Indiach jest 60 mln małych i średnich firm. Niedużo jak na rozmiary tego kraju.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Zapłacą przedsiębiorcy i pracownicy

Firmy muszą przygotować się na wyższe koszty działalności od przyszłego roku. Jak szacuje Konfederacja ...

Ponad połowa firm doświadczyła w ostatnim roku naruszenia bezpieczeństwa cybernetycznego

Cyberbezpieczeństwo jak BHP

Hakerzy coraz częściej atakują za pomocą portali społecznościowych. Ich ofiarą mogą paść zarówno osoby ...

Koronawirus a biznes, pytania i odpowiedzi: urlop bezpłatny

Jak w czasie pandemii wygląda kwestia urlopu bezpłatnego – wyjaśniają eksperci. CZYTAJ TAKŻE: Innowacyjna ...

Polskie firmy idą w świat. Mają coraz większe ambicje

Chociaż duży krajowy rynek ogranicza chęci wielu przedsiębiorstw do zagranicznej ekspansji, to coraz więcej ...

Nikt nie podpisze w UE umowy o wolnym handlu z Chinami

Chińczycy są bardziej zainteresowani ekspansją gospodarczą przez eksport niż importem żywności czy czegokolwiek innego ...

PGNiG ma partnera do wspierania startupów

PGNiG pozyskało partnera do akceleracji startupów. Jest to akcelerator IDEA Global firmy HugeTech. Przy ...