Dla biznesu Afryka już nie jest dzika

Źródło: Pexels. Fot. Omotayo Tajudeen

Polska powoli staje się partnerem biznesowym rozpoznawalnym przez afrykańskie rządy i przedsiębiorstwa prywatne. Co warto wiedzieć planując ekspansję handlową?

Afryka dla polskich firm to wciąż jeszcze egzotyka. Mimo bliskości geograficznej, mentalnie wydaje się nadal odległa. W dzisiejszych czasach daleko posuniętej globalizacji, wstydem jest powiedzieć „Afryka dzika”. Mimo bogatej różnorodności etnicznej i dbałości o dziedzictwo kulturowe, państwa leżące na kontynencie afrykańskim, podlegają obecnie dynamicznemu rozwojowi w sferze gospodarki, infrastruktury, kultury politycznej i obyczajowej.

Afrykański tort

Polska powoli staje się partnerem biznesowym rozpoznawalnym przez afrykańskie rządy i przedsiębiorstwa prywatne. Warto kolejny raz powtórzyć, że Polska, jako kraj który nie uczestniczył w procesach kolonizacji regionów pozaeuropejskich, a co więcej sam był okupowany i doświadczał rozbiorów, posiada dobrą reputację i wzbudza zaufanie wśród Afrykanów.

Wchodząc na lokalne rynki należy mieć na uwadze sztuczne granice współczesnych państw. Wystarczy spojrzeć na mapę kontynentu, by zrozumieć jak zachodnie mocarstwa w XIX wieku podzieliły Afrykę za pomocą linijki niczym tort pełen bogactw naturalnych.[1]

Centrum konferencyjne im. Kenyatty (pierwszego prezydenta niepodległej Kenii – widoczny na postumencie), Nairobi, fot. M. Bakalarska

Współcześnie Rosja, Turcja, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Indie, o Chinach nie wspominając, dzielą między sobą strefy wpływów w Afryce. I powtarzają schemat uzależniania od siebie poszczególnych krajów afrykańskich.

CZYTAJ TAKŻE: Eksport poza UE nie taki straszny jak go malują

Polscy przedsiębiorcy, mimo ogólnoświatowego zainteresowania zasobami Afryki, mogą mieć szanse na zaistnienie tam, dzięki uczciwemu, partnerskiemu podejściu do biznesu z lokalnymi przedsiębiorcami, w relacji win-win.

Zanim jednak zaczniemy myśleć o ekspansji handlowej, warto zrewidować wyobrażenia o Afryce i jej mieszkańcach, które wciąż pokutują w obiegowej opinii publicznej.

Liczne oblicza Afryki

Po pierwsze, w związku z tym, że Afryka to ogromny kontynent liczący 54 kraje położone na powierzchni ponad 30 mln km², to warto przyjrzeć się jej pod kątem regionalnym. Najprostszym zabiegiem będzie analiza wedle kierunków geograficznych tegoż kontynentu. Możemy więc skupić się albo na Afryce Zachodniej gdzie dominuje język francuski albo wybrać kraje Afryki Wschodniej. Innym wariantem jest obszar Afryki Południowej, z dominującą rolą Republiki Południowej Afryki (RPA). Teren Afryki Środkowej (także frankofońska), jest bardziej wymagający pod względem logistycznym. Natomiast Afryka Północna znacząco różni się pod względem kulturowym, klimatycznym i historycznym w stosunku do Afryki Subsaharyjskiej.

CZYTAJ TAKŻE: Zawirowania w światowym handlu niepokoją eksporterów

Pomimo wielu różnic postępuje jednak ich integracja polityczna i gospodarcza. Sztandarowym przykładem może być Unia Afrykańska (UA) – organizacja, która jednoczy wszystkie państwa kontynentu, powołana w latach 1999–2002, wzorowana na Unii Europejskiej.

Wśród kontynentalnych instytucji finansowych najważniejsze znaczenie ma Afrykański Bank Rozwoju z siedzibą w Abidżanie (Wybrzeże Kości Słoniowej).

Togijski Bank Handlu i Przemysłu, Lome, fot. M. Bakalarska

Afryka liberalizuje handel

Dobrą wiadomością dla importerów i eksporterów zainteresowanych rynkami państw Unii Afrykańskiej są porozumienia w sprawie utworzenia Afrykańskiej Kontynentalnej Strefy Wolnego Handlu (AfCFTA). Mają one wejść w życie w lipcu 2020 r. Będzie to największe od lat 90. XX wieku porozumienie liberalizujące handel na świecie.

CZYTAJ TAKŻE: Handel z Singapurem będzie łatwiejszy

Do tego czasu, można posiłkować się strukturami lokalnych wspólnot gospodarczych. Powstały one po to, aby ułatwiać prowadzenie wymiany handlowej między krajami regionu. Są to: Arabska Unia Maghrebu (UAM); Zachodnioafrykańska Wspólnota Gospodarcza (ECOWAS); Wspólnota Gospodarcza Państw Afryki Środkowej (ECCAS); Wspólnota Wschodnioafrykańska (EAC); Wspólny Rynek Państw Afryki Wschodniej i Południowej (COMESA); Południowoafrykańska Wspólnota Rozwoju (SADC) oraz Południowoafrykańska Unia Celna (SACU).

Bank Inwestycji i Rozwoju Zachodnioafrykańskiej Wspólnoty Ekonomicznej ECOWAS; Lome, Togo, fot. M. Bakalarska

Językowy savoir-vivre

Kolejny krok to rozważenie, które kraje interesować nas będą w danym regionie, np. analizując Afrykę Zachodnią należy zwrócić uwagę na przeważającą liczbę krajów frankofońskich (np. Senegal, Wybrzeże Kości Słoniowej) i kilka anglofońskich (np. Ghana, Nigeria). Pozyskując francuskojęzycznego partnera biznesowego po stronie afrykańskiej, można liczyć na rozwój siatki dalszych kontaktów po tej linii językowej.

Mówiąc o języku, należy przyjrzeć się też swojemu słownictwu. Szczególnie jeśli korzystamy z usług przedsiębiorców/konsultantów afrykańskich mieszkających w Polsce lub wykształconych w naszym kraju w latach 70-tych i 80-tych XX w. W tamtym okresie powszechne w użyciu było słowo Murzyn. Oznaczało ono osobę ciemnoskórą pochodzącą z Afryki. W obecnych czasach samoświadomość środowisk różnych mniejszości narodowych uwrażliwia na negatywne konotacje językowe, np. używania określenia Romowie, zamiast Cyganie. Określenie takie jak „cyganić” utożsamiane jest z oszustwem, mówieniem nieprawdy. Tak samo określenie Murzyn, pochodzące od staropolskiego słowa „murzać się”, oznacza dosłownie brudzenie się.

CZYTAJ TAKŻE: Niuanse francuskiej etykiety biznesu

Zatem, aby nie urazić partnera biznesowego, poza tym co mówimy, zwracajmy uwagę na to jak mówimy. A o tym na jakie tematy rozmawiać z afrykańskim kontrahentem w kolejnym artykule.

Autorka tekstu – dr Malwina Bakalarska, certyfikowana trenerka i konsultantka biznesu. Specjalizuje się w szkoleniach z komunikacji międzykulturowej, zarządzaniu zespołami międzynarodowymi i obsłudze klienta afrykańskiego, arabskiego i azjatyckiego. Pierwszy w Polsce „Przewodnik po rynkach afrykańskich”, wyd. BNP Paribas, Warszawa 2018 napisano pod jej redakcją merytoryczną. Była ekspertką ds. Afryki w ramach II edycji Programu Handlu Zagranicznego (wspólnej inicjatywy proeksportowej BNP Paribas Bank Polska, KUKE, Bisnode, i „Rzeczpospolitej”); członkinią komisji eksperckiej na Kenię Programu Polskie Mosty Technologiczne Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu (PAIH); moderatorką panelu eksperckiego podczas „Forum Afryka – Europa Centralna” w ramach Europejskiego Kongresu Gospodarczego (Katowice 2019 r.). Współpracuje z Polsko-Afrykańską Izbą Przemysłowo-Handlową. Komentuje w ogólnopolskich mediach wydarzenia z krajów afrykańskich. Indeksowana w polskiej bazie ZnaneEkspertki.pl. Od 15 lat związana zawodowo z Afryką Subsaharyjską.

[1] Jest to jedna z przyczyn wewnętrznych konfliktów, które nękały afrykańskie kraje od lat 60-tych ubiegłego wieku, czyli okresu odzyskiwania niepodległości.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

PARP pomaga firmom w zapaści, przygotowując grunt pod dyrektywę

Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości finiszuje z projektem Early Warning Europe realizowanym też w Grecji, ...

Koronawirus. Ułatwienia dla firm realizujących „miękkie” projekty

Jest pakiet rekomendacji, które mają pomóc m.in. firmom realizującym projekty współfinansowane z dotacji z ...

Polski rynek handlu detalicznego. Jak teraz wygląda?

Polski rynek handlu detalicznego jest specyficzny. Jest bardzo rozdrobniony, ale też szybko się rozwija. ...

Polskie zegarki to więcej niż tylko ciekawostka

Czasomierze produkuje już dziesięć polskich firm, a rynek szybko się rozwija. Zdobywają klientów także ...

Gospodarka lekko zwalnia, ale coraz mniej firm upada

W sierpniu 2019 r. upadłość ogłosiły 42 firmy. Oznacza to spadek liczby upadłości przedsiębiorstw ...

Startup UVera z prestiżową europejską nagrodą

Startup UVera opracował substancję chroniącą przed całym spektrum promieniowania słonecznego. Rozwiązanie jest ekologiczne, bezpieczne ...