Słaba prognoza WTO dla handlu międzynarodowego

Przyszły rok w zakresie handlu międzynarodowego ma być dużo gorszy niż bieżący, choć pojawiła się nadzieja na częściową zmianę tego trendu.

Publikacja: 31.10.2022 13:19

Okoliczności do zmiany wektorów w globalnym handlu są obecnie dobre.

Okoliczności do zmiany wektorów w globalnym handlu są obecnie dobre.

Foto: bakhtiarzein

Według Światowej Organizacji Handlu (ang. WTO) międzynarodowy handel towarami w tym roku wzrośnie rok do roku o 3,5 proc. Z kolei w 2023 roku eksperci WTO przewidują jedynie wzrost o 1 proc. Spadek będzie spowodowany głównie wysokimi cenami energii i żywności oraz rosnącymi stopami procentowymi banków centralnych, co przełoży się na ograniczenie popytu importowego. Duże wpływ na handel dalej będzie miała wojna na Ukrainie.

Wnioski z pandemii

Z pandemii SARS-Cov-2 (koronawirusa) płynie oczywisty wniosek, że skupienie produkcji wszystkiego lub większości w jednym miejscu globu (lub kraju) było i jest złym rozwiązaniem. Zamknięcia miast, regionów a nawet krajów wskutek wprowadzenia ograniczeń antyepidemicznych spowodowało przerwanie lub zakłócenie na wiele miesięcy łańcuchów dostaw.

W ocenie ekspertów od handlu międzynarodowego świat potrzebuje bardziej zdywersyfikowanej bazy produkcyjnej. W komentarzach powtarzany jest argument, że handel międzynarodowy w erze postcovidowej, jeśli ma być bardziej odporny i bardziej stabilny cenowo, to powinien być mniej skoncentrowany w jednym kraju (regionie) i oparty w większym stopniu na małych i średnich przedsiębiorstwach, bo to one stanowią siłę ekonomiczną większości krajowych gospodarek.

Czytaj więcej

Globalny handel w turbulencjach

Takie rozumienie nowego ładu w handlu międzynarodowym było bardzo dobrze widoczne podczas październikowych targów żywności SIAL Paris, które były zdominowane przez małe i średnie firmy z czterech krajów: Grecji, Hiszpanii, Turcji, Włoch. Takim tokiem rozumowania poszły również prezentacje narodowe z: Argentyny, Brazylii, Indii, Japonii, Maroka, Południowej Korei, Tajlandii, USA, Wielkiej Brytanii.

Okoliczności do zmiany wektorów w globalnym handlu są obecnie dobre. Dlaczego? Otóż wskutek pandemii koronawirusa, a następnie agresji Rosji na Ukrainę, doszło do globalnego ujednolicenia objawów i skutków kryzysu. W efekcie powszechnymi zjawiskami są inflacja, rosnące ceny energii oraz wzrost stóp procentowych. Jednak ich dalsze utrzymywanie się lub pogłębienie negatywnego stanu zagraża nie tylko konsumpcji w ogóle, ale przede wszystkim spadkowi standardów życia w ujęciu globalnym. Dlatego tak ważna jest maksymalna aktywizacja działalności biznesowej i handlowej, w tym eksportu i importu. Z tego powodu widoczne jest u przedsiębiorstw bardzo duże zainteresowanie do zwiększenia sprzedaży za granicę, nie tylko na dotychczasowe rynki, ale przede wszystkim zróżnicowania jej kierunków.

Nadzieja w Hongkongu

Decyzja z końca września tego roku władz Hongkongu o otwarciu kraju na świat, czyli możliwości wjazdu do niego bez potrzeby przejścia kwarantanny, niesie nadzieję na poprawę w handlu międzynarodowym. Była brytyjska kolonia, a obecnie specjalny region administracyjny Chin, w tej części świata był z jednej strony bramą na chiński rynek, a z drugiej był wyjściem na rynki krajów Azji Południowo-Wschodniej (jak np. Filipiny czy Wietnam).

Przed epidemią władze Hongkongu kreowały enklawę jako światowe centrum finansowe oraz jako miejsce stworzone dla małych i średnich przedsiębiorstw. Pandemia uniemożliwiła bezpośrednie kontrakty handlowe. Hongkong poszedł więc w kierunku współpracy zdalnej (online), a wszystko po to, by utrzymać relacje biznesowe.

Czytaj więcej

Stawki frachtu nie powrócą do poziomu sprzed pandemii

W świetle kryzysu oraz zagrożeń dla globalnego handlu decyzja o otwarciu tego specjalnego regionu administracyjnego jest ważna, bo rodzi ona skutki gospodarcze w skali makro. Hongkong nie uratuje globalnego handlu, ale pozwoli zmniejszyć skutki prognozowanego spadku eksportu i importu.

Dobrą wiadomością dla polskich małych i średnich przedsiębiorstw z branży rolno-spożywczej jest to, że na targach Food Expo w 2023 w Hongkongu planowane jest polskie stoisko narodowe.

Według Światowej Organizacji Handlu (ang. WTO) międzynarodowy handel towarami w tym roku wzrośnie rok do roku o 3,5 proc. Z kolei w 2023 roku eksperci WTO przewidują jedynie wzrost o 1 proc. Spadek będzie spowodowany głównie wysokimi cenami energii i żywności oraz rosnącymi stopami procentowymi banków centralnych, co przełoży się na ograniczenie popytu importowego. Duże wpływ na handel dalej będzie miała wojna na Ukrainie.

Wnioski z pandemii

Pozostało 89% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Nowe Rynki
Wietnam – jak robić tam biznes? Polski producent leków podbija wietnamski rynek
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Nowe Rynki
Wzrost cen surowców i produktów z Chin na horyzoncie
Nowe Rynki
Czy to koniec rejestracji luksusowych aut w Czechach?
Nowe Rynki
Zielona wiosna w Polsce w stosunkach handlowych z Irlandią
Nowe Rynki
Czy Francja wstrzyma rozmowy o wolnym handlu z Mercosur?