Ryzyko walutowe w eksporcie – jak się zabezpieczyć?

Zagraniczni kontrahenci bardzo rzadko rozliczają się z polskimi firmami używając złotego. Źródło: Adobe Stock

Liczba powiązań polskiej gospodarki z zagranicą w ostatnich latach wzrasta w ogromnym tempie, a zagraniczni kontrahenci bardzo rzadko rozliczają się z polskimi firmami używając złotego. Tymczasem polskie małe i średnie przedsiębiorstwa często nie mają odpowiedniej wiedzy ani kadr, aby unikać ryzyka walutowego.

Problem ryzyka walutowego (kursowego) w znacznym stopniu rozwiązałoby członkostwo Polski w strefie euro. Jednak nie zanosi się na to  w najbliższych latach. Dlatego przedsiębiorcy powinni przynajmniej zdawać sobie sprawę z ryzyka jakie ponoszą.

Dlaczego przedsiębiorcy nie zabezpieczają się przed zmianami kursów?

Ryzyko walutowe ma dość specyficzny charakter. Jest ono jednocześnie szansą na dodatkowy zarobek. W związku z tym wielu przedsiębiorców jest gotowych na podjęcie ryzyka, szczególnie w sytuacji, gdy wartość transakcji nie jest wysoka. Zgodnie z teorią prawdopodobieństwa przy dokonywaniu wielu transakcji, suma zysków i strat poniesionych na wszystkich operacjach powinna być bliska zeru.

CZYTAJ TEŻ: Czy polski eksport jest odporny na pandemię koronawirusa?

W przypadku transakcji walutowych z zagranicą, źródłem ryzyka jest fakt, że przedsiębiorca może ponosić koszty w innej walucie niż ta, w której realizuje przychody. Polscy producenci najczęściej ponoszą koszty operacyjne w złotówkach. Składają się na nie koszty zakupu lub wynajmu nieruchomości i urządzeń, wynagrodzeń czy zakupu surowców i usług. W przypadku eksportu gotowych produktów do Unii Europejskiej, wzrost kursu euro oznacza dodatkowy zarobek, podczas gdy jego spadek może prowadzić do strat. Odwrotna sytuacja ma miejsce w przypadku importu ze strefy euro.

CZYTAJ TEŻ: Ciurzyńska: Łapiemy szanse spowodowane przerwanymi łańcuchami dostaw

Spadek kursu złotego jest korzystny dla eksporterów. Otrzymując od kontrahenta określoną kwotę w euro, eksporter po wymianie otrzymuje więcej złotych. Przy stałych kosztach wyrażonych w złotówkach oznacza to dodatkowy zysk. Jednak odwrotna sytuacja zachodzi przy wzroście kursu złotego. Koszty ponoszone w złotych mogą wtedy stanowić zbyt duże obciążenie.

Czy można prognozować kursy walutowe?

Wydarzenia makroekonomiczne mogą powodować ogromne zmiany kursów walutowych, sięgające nawet kilkunastu procent dziennie. Takim wydarzeniem był np. nagły skok wartości franka szwajcarskiego o ponad 60 proc. w okresie między sierpniem 2008, a marcem 2009 roku. Spowodował on ogromne konsekwencje np. dla szwajcarskich producentów zegarków. Funt brytyjski podlegał i podlega cały czas ogromnym wahaniom w związku z brexitem. Najważniejsza waluta zagraniczna, którą muszą obracać polskie przedsiębiorstwa, czyli euro, na szczęście nie jest aż tak bardzo niestabilna.

CZYTAJ TEŻ: Władyczak: Mamy ubezpieczenia eksportowe na czas pandemii

Wielu przedsiębiorców i inwestorów przekonało się boleśnie, że próby prognozowania kursów walutowych przy pomocy metod analizy technicznej mogą prowadzić do znacznych strat. Nieco inaczej sytuacja przedstawia się w przypadku analizy fundamentalnej. Bywa ona skuteczna, ale tylko w przypadku perspektywy długoterminowej. Na korzyść waluty danego kraju działa np. szybszy rozwój gospodarczy. Inwestorzy lubią również waluty krajów, w których obowiązują wyższe stopy procentowe. Jednak w każdym przypadku, nawet najlepiej przeprowadzona analiza fundamentalna nie zabezpieczy przedsiębiorcy przed nagłym zdarzeniem, które może spowodować spadek zysku z pojedynczej transakcji.

Ryzyko walutowe – jak się przed nim zabezpieczyć?

Najprostszą rzeczą, jaką może zrobić przedsiębiorca jest wprowadzenie do umowy handlowej klauzuli umożliwiającej renegocjowanie warunków w razie dużych, nieprzewidzianych wahań kursów walutowych. Co prawda, zagraniczny partner może nie zgodzić się na zmianę cen, jednak minimum, jakie należy osiągnąć w takim przypadku jest zabezpieczenie przed koniecznością realizowania kontraktu po niekorzystnych warunkach.

CZYTAJ TEŻ: Kryzys nie oddzieli nas od Niemiec

Bardzo prostą metodą zabezpieczenia przed wahaniami kursów jest też zawarcie kontraktu terminowego. Dzięki niemu mamy możliwość dokonania transakcji walutowej w przyszłości po określonym w umowie kursie. Podobnym w działaniu instrumentem jest opcja walutowa. Płacąc niewielką prowizję dla instytucji finansowej przedsiębiorca może uzyskać prawo nabycia waluty w przyszłości po określonej cenie. Dla takiej opcji charakterystyczne jest to, że nie musimy z niej korzystać, jeżeli nie będzie to w danym momencie opłacalne.

CZYTAJ TEŻ: Zatoka Perska (Arabska) to region szukający żywności

Wielu inwestorów wykorzystuje również opcję jako instrument pozwalający na spekulacje walutowe. Jednak oryginalnym zastosowaniem tego instrumentu jest zabezpieczenie przed nieoczekiwanymi wahaniami kursów.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Ruszyła czwarta edycja Programu Handlu Zagranicznego

Przedsiębiorcy z sektora małych i średnich firm, ale też przedstawiciele większych przedsiębiorstw tzw. mid-caps ...

ZUS zwróci pieniądze przedsiębiorcom

Niemal 150 tys. przedsiębiorców uzyska automatycznie większą pomoc z ZUS. To efekt interwencji rzecznika ...

Co zrobić jeśli na paragonie jest błąd w numerze NIP?

Są wyjaśnienia Ministerstwa Finansów w kwestii błędów w numerze NIP na paragonach. To efekt ...

Jak zatrudnić prezesa na Białorusi

Polscy przedsiębiorcy są zainteresowani działalnością gospodarczą na Białorusi. Jak wyglądają wybrane aspekty prowadzenia biznesu ...

Jak Chińczycy kupują żywność?

O Chińczykach mówi się, że jedzą wszystko, co ma nogi, a nie jest stołem, ...

Eksport do Stanów Zjednoczonych rośnie mimo pandemii

Eksport towarowy z Polski do USA wyniósł w pierwszym półroczu 3,5 mld euro, tj. ...