To efekt przepisów wprowadzonych przez Polski Ład. W poprzednich latach wykupiony z leasingu i przeznaczony na prywatne potrzeby samochód można było sprzedać bez PIT już po pół roku. Od 1 stycznia jest inaczej. Przedsiębiorca, który wykupi auto po leasingu i przeznaczy je na osobiste cele, i tak musi rozliczyć jego sprzedaż w biznesie (chyba że zaczeka sześć lat). Od dochodu z transakcji zapłaci PIT.

Czy podatku unikniemy po zamknięciu firmy? O to zapytał fiskusa przedsiębiorca, który zlikwidował działalność już w sierpniu zeszłego roku. Wykorzystywał w niej przez trzy lata leasingowany samochód. Po zakończeniu biznesu jeździł nim prywatnie. W maju 2022 r. wykupił auto z leasingu. Wkrótce zamierza je sprzedać.

Czy musi opodatkować dochód z tej transakcji? Były przedsiębiorca twierdził, że nie. Jak argumentował sprzedaż nie ma wpływu na działalność gospodarczą, bo jest już dawno zakończona.

Fiskus w wydanej interpretacji (nr 0114-KDIP3-2.4011.535.2022.2.MJ) przypomniał, że zgodnie z art. 14 ust. 2 pkt 19 ustawy o PIT (obowiązującym od 1 stycznia) kwota uzyskana ze sprzedaży samochodu wykorzystywanego w biznesie na podstawie umowy leasingu operacyjnego jest przychodem z działalności gospodarczej. Przedsiębiorca wykorzystywał auto w swojej firmie, nie może więc rozliczyć jego sprzedaży tak jak transakcji prywatnej (czyli po pół roku bez podatku). Musi wykazać przychód z działalności, chociaż już ją zlikwidował.

Przedsiębiorcy nie pomógł też przepis przejściowy do Polskiego Ładu, z którego wynika, że na starych zasadach można rozliczyć auta wykupione z leasingu do końca 2021 r. W opisanej sprawie wykup nastąpił bowiem dopiero w maju 2022 r.

– Żeby uniknąć podatku, przedsiębiorca, który wykupił samochód z leasingu, musi zaczekać z jego sprzedażą aż sześć lat. Termin liczy się od pierwszego dnia miesiąca następującego po wycofaniu auta z biznesu – mówi „Rzeczpospolitej” Łukasz Andruszkiewicz, doradca podatkowy, menedżer w Gekko Taxens.

Czytaj więcej

Polski Ład: Fiskus chce PIT od auta nawet po zamknięciu firmy