Na ubiegłorocznym PAIH Forum Biznesu pojawiły się tysiące osób zainteresowanych eksportem, importem, inwestycjami zagranicznymi i nawiązaniem międzynarodowych kontaktów. Przedsiębiorcy, którzy frekwencyjnie dopisali, szczególnie chwalili sobie obecność większości personelu, w tym kierowników, zagranicznych biur handlowych Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu (PAIH). Widać było wyraźnie, że polscy przedsiębiorcy, także przedstawiciele firm z sektora MŚP, są coraz bardziej zainteresowani eksportem i międzynarodową ekspansją kapitałowo-inwestycyjną. Teraz Polska Agencja Inwestycji i Handlu zachęcona dobrym odbiorem ubiegłorocznego, centralnego wydarzenia postanowiła kontynuować to przedsięwzięcie na poziomie regionalnym, przy czynnym współudziale specjalnych stref ekonomicznych.

CZYTAJ TEŻ: Ciurzyńska: Łapiemy szanse spowodowane przerwanymi łańcuchami dostaw

Projekt zainaugurowała debata pt. „Post-covidowe szanse rozwoju we współpracy z Polską Strefą Inwestycji”. W dyskusji udział wzięli: Grażyna Ciurzyńska, p.o. prezes zarządu PAIH; Przemysław Sztandera, prezes zarządu Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej; Krzysztof Kielec, prezes zarządu Kostrzyńsko-Słubickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej; oraz Marek Michalik, prezes zarządu Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.

Pandemia utrudnia działania PAIH

– Patrząc na sukces ubiegłorocznego PAIH Forum Biznesu, byliśmy przygotowani na realizację tegorocznej edycji naszego wydarzenia. Niestety, Covid-19 pokrzyżował nam plany. Uznaliśmy więc, w tej nowej rzeczywistości, że – nie czekając już do wydarzenia w 2021 r., a wiemy już, że odbędzie się ono w czerwcu 2021 – dobrym wyjściem dla przedsiębiorców, głównie małych i średnich, będzie zorganizowanie wspólnie z Polską Strefą Inwestycji cyklu wydarzeń pod nazwą PAIH Forum Biznesu Sesje Regionalne – mówiła Grażyna Ciurzyńska.

CZYTAJ TEŻ: Vademecum Eksportera

– Chcemy, aby organizacyjnie były to wydarzenia podobne do PAIH Forum Biznesu. Przy czym oczywiście ze względu na pandemię odbędą się online – zapowiedziała szefowa PAIH. Podkreślała, że chodzi nie tylko o pokazanie oferty Agencji i form wsparcia oferowanych biznesowi w ekspansji zagranicznej, ale też o omówienie sytuacji na rynkach eksportowych, nakreślenie, jak pandemia te rynki zmieniła, a przede wszystkim o wskazanie szans dla polskich przedsiębiorców w sytuacji przerwanych łańcuchów dostaw i poszukiwania przez największe światowe korporacje nowych dostawców. Zdaniem szefowej PAIH polskie firmy, jeśli już skorzystają na tej sytuacji i pojawią się na nowym rynku, zapewne pozostaną na nim przez wiele lat.

CZYTAJ TEŻ: Eksport do Stanów Zjednoczonych rośnie mimo pandemii

– Kierujemy nasz program głównie do małych, średnich firm zainteresowanych ekspansją zagraniczną. Z jednej strony eksportem, a z drugiej inwestycjami, bo to właściwy moment, aby o polskich inwestycjach za granicą myśleć bardziej intensywnie – tłumaczyła Ciurzyńska. Wskazała, że Agencja realizuje swe przedsięwzięcie również pod kątem sektorowo-branżowym. – Pracując z Polską Strefą Inwestycji, chcielibyśmy w województwach, we współpracy z zarządami spółek strefowych, pokazać specjalizacje w danym regionie naszego kraju, także na rynkach międzynarodowych, po to, aby połączyć podaż z popytem. W ramach sesji regionalnych chcemy też łączyć małe firmy z dużymi, które już działają na rynkach międzynarodowych i są w stanie pomóc mniejszym przedsiębiorstwom odnaleźć się za granicą. To bardzo ważny aspekt naszego przedsięwzięcia – tłumaczyła p.o. prezes PAIH.

CZYTAJ TEŻ: Zatoka Perska (Arabska) to region szukający żywności

– Pomysł Agencji uznaję za zdecydowanie trafiony. Pandemia dużo zmieniła na wielu rynkach zagranicznych. Doszło do ich przewartościowania. Firmy, szczególnie te mniejsze, mają trudności z odnalezieniem się w nowych warunkach. Pewne trendy, zasady w handlu międzynarodowym się zmieniły i przedsiębiorcy muszą się ich uczyć na nowo. Każda inicjatywa, która niesie im pomoc, jest cenna – mówił Krzysztof Kielec, prezes Kostrzyńsko-Słubickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Jak zauważył, rozmowa o tym na poziomie regionalnym może być nawet bardziej efektywna. – To ważne nie tylko dla naszych inwestorów, ale także dla lokalnych i regionalnych gospodarek – dodał Kielec.

CZYTAJ TEŻ: Kołodko: mamy do czynienia z paradoksem globalizacji

– Sukces PAIH Forum Biznesu wynikał m.in. z tego, że przedsiębiorcy z całego kraju mogli w jednym miejscu spotkać ekspertów PAIH z zagranicznych biur handlowych. Rozmowy z osobami znającymi realia i kontakty na konkretnych rynkach innych państw były wartością dodaną tego wydarzenia. W przypadku sesji regionalnych nie zapominałbym też o dużych firmach. Owszem, mają one kadry, kapitał, ale także im, szczególnie teraz, każda podpowiedź dotycząca handlu międzynarodowego się przyda – zauważył Marek Michalik, prezes Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. – Idea, nazwijmy to, małego PAIH Forum Biznesu jest oczywiście trafiona i chcemy, aby takie forum w naszym województwie się odbyło – dodał.

CZYTAJ TEŻ: Jak zarobić na Mexicanos? Handel z Meksykiem bez ceł

– Pandemia pokrzyżowała nasze wspólne z PAIH plany, bo tak naprawdę pierwsza z sesji regionalnych miała się odbyć już w marcu, a do podzielenia się wiedzą nt. eksportu z firmami z sektora MŚP zaprosiliśmy wiodących eksporterów z branży odzieżowej, medycznej i spożywczej. Już wtedy było bardzo duże zainteresowanie ze strony małych i średnich przedsiębiorstw. Powrót do tej inicjatywy, pomimo trwającej pandemii, oceniam więc bardzo pozytywnie – mówił Przemysław Sztandera, prezes Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.

CZYTAJ TEŻ: Jak skorzystać na wolnym handlu z Wietnamem?

Jak zapowiedziała Grażyna Ciurzyńska, cykl regionalnych wydarzeń online organizowanych przez PAIH ruszy jeszcze w październiku i potrwa do maja 2021 r., a jego zwieńczeniem będzie PAIH Forum Biznesu, który zaplanowano w czerwcu przyszłego roku na Stadionie Narodowym w Warszawie.

Korzyści dla firm i stref

Działania PAIH na poziomie regionalnym, w tym kojarzenie wiodących eksporterów z sektorem MŚP, mogą przynieść wymierne korzyści dla regionalnych gospodarek.

CZYTAJ TEŻ: Handel z Singapurem będzie łatwiejszy

– Dla przedsiębiorców nasz cykl regionalny to oczywiście zastrzyk wiedzy i dostęp do informacji z pierwszej ręki zarówno o sytuacji ekonomiczno-gospodarczej danego kraju, sytuacji pandemicznej tam panującej, ale przede wszystkim informacji o tym, jakie szanse na danym, zagranicznym rynku są przed naszymi firmami. Zarówno jeśli chodzi o rozwój eksportu, jak i szeroko rozumianej ekspansji zagranicznej. Jeśli zaś chodzi o Polską Strefę Inwestycji czy poszczególne spółki strefowe, to najważniejsze jest to, że kreując dodatkowe strumienie biznesu, czy to eksportowego, czy inwestycyjnego, strefa ma bardzo duży wkład w rozwój obszaru, którym zarządza, który jest w gestii stref w związku z nową ustawą – wyliczała Grażyna Ciurzyńska. Jak podkreślała, taka pomoc dla firm to nic innego jak wkład w tworzenie PKB.

Dwa lata działania

Podczas debaty pokuszono się też o ocenę dwóch lat obowiązywania ustawy z 10 maja 2018 r. o wspieraniu nowych inwestycji. – Ta ustawa miała kolosalne znaczenie. Zrobiliśmy analizę, ile decyzji inwestycyjnych wydalibyśmy pod rządami poprzedniej ustawy i ile wydaliśmy ich dzięki nowej ustawie. I co najmniej dwie trzecie decyzji, a de facto inwestycji, bo tak to należy przeliczyć, byśmy nie mieli, gdyby nie weszła w życie nowa ustawa – mówił Marek Michalik. – Aktualna ustawa uprościła setki spraw i zaowocowała wzrostem liczby inwestycji – podkreślał prezes Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.

CZYTAJ TEŻ: Kryzys nie oddzieli nas od Niemiec

– Ustawa dała bodziec dla sektora MŚP. Właściwie to dzięki niej mniejsze i średnie firmy realizują swe inwestycje. Tak naprawdę w starym reżimie prawnym małe i średnie przedsiębiorstwa, nie wspominając już o mikrofirmach, były wykluczone z możliwości otrzymania wsparcia. Nowa ustawa to umożliwia. Pod jej rządami wydaliśmy w strefie pomorskiej już 68 decyzji. W naszym rejonie oddziaływania mamy 159 aktywnych inwestorów, z czego 43 proc. to inwestorzy, którzy otrzymali decyzje w ramach nowej ustawy, z czego 66 proc. to małe i średnie przedsiębiorstwa – wyliczał Przemysław Sztandera.

CZYTAJ TEŻ: Władyczak: Mamy ubezpieczenia eksportowe na czas pandemii

– Mało tego, 16 proc. to jednoosobowe działalności gospodarcze, które w żaden sposób nie były w stanie uzyskać pomocy w myśl poprzedniej ustawy, a do tego aż 82 proc. decyzji dotyczy firm z polskim kapitałem. Trudno ten fakt przecenić, gdyż stara ustawa promowała firmy zagraniczne. Taki był jej cel, aby ściągnąć duże firmy, które utworzą tysiące miejsc pracy i dokonają transferu technologii, ale to już przeszłość. Trzeba iść dalej – dodał.

CZYTAJ TEŻ: Kościński: Zmieniamy całą administrację finansową

– Nowa ustawa była zdecydowanie dobrą inicjatywą. To krok w stronę przedsiębiorców, szczególnie tych z sektora MŚP – wtórował Krzysztof Kielec. – Mechanizm wsparcia przesunął oddziaływanie w gospodarce w stronę MŚP i tych firm, które budują rozwój, opierając się na własnym kapitale. Również w naszej strefie zauważyliśmy o wiele większe zainteresowanie podmiotów z sektora MŚP i tych z kapitałem polskim – dodał.

CZYTAJ TEŻ: Ryzyko walutowe w eksporcie – jak się zabezpieczyć?

– Rodzimi przedsiębiorcy zaczęli korzystać z dobrodziejstw nowej ustawy. Wyzwaniem dla nas, czyli spółek zarządzających strefami, jest dotarcie z wiedzą do przedsiębiorców, bo często jeszcze, pomimo upływu dwóch lat od wejścia w życie ustawy o wspieraniu nowych inwestycji, świadomość tego, że mogą korzystać ze wsparcia, jest niewystarczająca – zauważył Przemysław Sztandera. – Musimy dotrzeć do każdego małego i mikroprzedsiębiorcy, aby mógł się rozwijać i inwestować, a następnie wychodzić na rynki zagraniczne.