Kirgistan – co o nim wiadomo i czy warto tam inwestować?

Kirgistan to kraj górzysty.
Pod względem ukształtowania terenu Kirgistan jest państwem mało przyjaznym dla działalności gospodarczej, bowiem jest położony na styku dwóch systemów górskich Pamiru i Tien-Szanu (na zdjęciu). Źródło: Adobe Stock

Wiele barier i słabości systemowych Kirgistanu przekłada się na relatywnie niską pozycją w rankingu „Ease of Doing Business” Banku Światowego, w którym w 2019 r. republika zajęła 80. miejsce (na 190 uwzględnionych państw).

Kirgistan jest relatywnie niewielkim państwem Azji Centralnej, o najmniejszej populacji (6,5 mln mieszkańców) i wraz z Tadżykistanem są najsłabiej rozwiniętymi gospodarczo i najuboższymi republikami regionu. W 2020 r. PKB Kirgistanu wyniosło niecałe 600 mld somów (ok. 32 mld zł), a pod względem PKB per capita republika zajmuje 160. miejsce na świecie, wyprzedzając jedynie najuboższe państwa afrykańskie oraz cztery azjatyckie: Afganistan, Nepal, Pakistan i Tadżykistan. Pod względem ukształtowania terenu Kirgistan jest państwem mało przyjaznym dla działalności gospodarczej, bowiem jest położony na styku dwóch systemów górskich: Pamiru i Tien-Szanu. I tylko 12 proc. jego powierzchni jest położone poniżej 1500 metrów n.p.m.

Dodatkowo, w odróżnieniu od pozostałych republik, Kirgistan jest praktycznie pozbawiony większych złóż surowców naturalnych, a istotne znaczenie gospodarcze mają jedynie złoto, rtęć i antymon. Niewielkie złoża, gazu, ropy i węgla sprawiają, że pod względem energetycznym jest całkowicie uzależniony od importu surowców, choć zarazem dysponuje dobrze rozwiniętą siecią rzek, umożliwiającą produkcję energii elektrycznej przez hydroelektrownie (80 proc.).

Kirgistan jest słabo zurbanizowany, z niewielką liczbą ośrodków miejskich, wśród których największymi (ponad 500 tys. mieszkańców) są stołeczny Biszkek i Osz. Z pozostałych miast żadne nie przekracza 100 tys. mieszkańców. Zdecydowana większość przychodów gospodarstw domowych pochodzi z przekazów pieniężnych od Kirgizów pracujących za granicą, a głównym źródłem wpływów do budżetu są podatki z kopalnictwa, przy czym branża wydobywcza jest w przeważającej części w rękach zagranicznych inwestorów. Pomimo niekorzystnego ukształtowania terenu dość dobrze rozwinięte jest rolnictwo, ale nie na tyle, by pełnić istotną rolę w rozwoju gospodarki.

Kirgistan, stołeczny Biszkek.
Kirgistan jest słabo zurbanizowany, z niewielką liczbą ośrodków miejskich, wśród których największymi są stołeczny Biszkek (na zdjęciu) i Osz. Źródło: Adobe Stock

Kirgistan – rzeki szansą na rozwój

Szansą na rozwój gospodarczy Kirgistanu jest wykorzystanie systemu rzek w celach energetycznych, a więc budowa sieci hydroelektrowni. Jedna z największych tego typu inwestycji powstała na rzece Naryn, dopływie Syr-darii. Hydroelektrownia Kambar-Ata stała się głównym źródłem energii elektrycznej dla republiki i zarazem zarzewiem wciąż tlącego się konfliktu z Uzbekistanem. Pomimo tak bogatych zasobów wodnych, Kirgistan nie wytwarza dostatecznego wolumenu energii, by zaspokoić krajowe potrzeby i musi korzystać z importu. Dodatkowo w miesiącach zimowych, gdy poziom rzek zasilanych lodowcami mocno się obniża, w niektórych regionach notorycznie brakuje prądu.

Próby rozbudowy systemu hydroelektrowni doprowadziły do ostrego sprzeciwu Uzbekistanu. Swoje zastrzeżenia wysunął też Kazachstan. Wynika to z faktu, że oba wspomniane państwa położone są w dolnym biegu dwóch głównych cieków wodnych Azji Centralnej: Syr-darii i Amu-Darii. I zaistniała obawa, że spiętrzenie ich głównych dopływów w górnym biegu spowoduje niedobór wody na terenach położnych w ich dolnym biegu, co zagrażało uzbeckiemu i kazachskiemu rolnictwu. W konsekwencji, sytuacja energetyczna Kirgistanu od lat nie ulega zmianie, bowiem inwestorzy niechętnie angażują się w konfliktogenne projekty.

CZYTAJ TEŻ: Co Kazachstan oferuje inwestorom z zagranicy?

Ze względu na niski poziom rozwoju technologicznego przemysłu Kirgistan jest zmuszony importować produkty zaawansowane technicznie. Sprawia to, że bilans handlu zagranicznego jest wyjątkowo niekorzystny. W 2020 r. wartość eksportu wyniosła 1,96 mld USD, a importu 3,7 mld USD. Trzeba zauważyć, że ponad 50 proc. przychodów z eksportu pochodziło ze sprzedaży złota, a udział pozostałych dóbr, m.in.: rud metali, części samochodowych, produktów rolnych, odzieży, zawierał się w przedziale od 1 do 4 proc. Największą część importu stanowią natomiast produkty przemysłowe (ponad 63 proc.) oraz paliwa (19 proc.). Barierą w rozwoju eksportu jest też bez wątpienia niejednolity i niejednoznaczny system kontroli jakości i znakowania produktów (proces standaryzacji). Czasami wręcz uniemożliwiający określenie wymagań w tym obszarze dla uznania jakości konkretnego produktu. Podobny chaos panuje w standardach środowiskowych, zdrowotnych, bezpieczeństwa czy technicznych, co stanowi często nieprzekraczalną barierę wejścia na zagraniczne rynki.

Kirgistan – niewiele inwestycji z zagranicy

Choć Kirgistan od momentu odzyskania niepodległości w 1991 r. był uważany za wiodącą republikę w Azji Centralnej pod względem reform demokratycznych i rynkowych, to w małym stopniu przełożyło się to na napływ bezpośrednich inwestycji zagranicznych (BIZ). Do końca 2018 r. inwestorzy ulokowali w republice 9,3 mld USD, głównie (87 proc.) w badaniach geologicznych i kopalnictwie oraz przemyśle metalurgicznym, a ponadto w branży teleinformatycznej (telefonia komórkowa) oraz finansach i ubezpieczeniach. Wyraźnie więc widać brak inwestycji, które mogłyby wpłynąć na przyspieszenie rozwoju gospodarczego i społecznego kraju (przemysł, rolnictwo, technologie cyfrowe), a w dłuższej perspektywie przyczynić się do zmiany niekorzystnej struktury eksportu.

Od 1991 r. rozpoczęto organizowanie stref wolnego handlu, których powstało pięć: Naryn, Karakoł, Biszkek, Majmak i Lejlek. Pomimo prawnych udogodnień dla inwestorów (zerowe stawki VAT, podatku od nieruchomości i od dochodu oraz brak opłat eksportowych i importowych) nie przyciągnęły one spodziewanego kapitału i generują tylko 1,2 proc. PKB. W dodatku tylko dwie z nich, Biszkek i Naryn, przynoszą spodziewane rezultaty gospodarcze. Pozostałe cierpią na brak inwestorów. W 2013 r. utworzono pierwszy park technologiczny w Kirgistanie, którego celem było opracowywanie nowoczesnych rozwiązań informatycznych. Skala tej działalności pozostaje jednak marginalna, a wartość wytwarzanych usług nie przekracza 10 mln USD.

CZYTAJ TEŻ: Uzbekistan – co oferuje najludniejszy kraj Azji Centralnej?

Wpływ na negatywny klimat inwestycyjny mają zapewne zmiany w prawie, będące realizacją przedwyborczych zapowiedzi prezydenta Sadyra Żaparowa. Punktem zapalnym jest w tym przypadku kopalnia złota Kumtor, eksploatowana przez kanadyjskie przedsiębiorstwo Centerra Gold. Sadyr Żaparow, jeszcze jako lokalny polityk w prowincji Issyk Kuł, zarzucał Kanadyjczykom unikanie płacenia podatków i nawoływał do renacjonalizacji głównych przedsiębiorstw. Jako prezydent zdecydował się na realizację swoich postulatów i wprowadzenie państwowego zarządu w przedsiębiorstwie, na razie na okres 3 miesięcy. Ta decyzja spowodowała niepokój głównych inwestorów z: Chin, Turcji i Rosji, a w niektórych kopalniach zmniejszono lub czasowo zawieszono wydobycie. Cała ta sytuacja dodatkowo pogłębi kryzys gospodarczy wywołany pandemią i załamaniem wpływów ze wspomnianych przekazów zagranicznych, które w 2019 r. stanowiły ponad 33 proc. PKB.

Na przecięciu szlaków

Położenie geograficzne Kirgistanu, który graniczy z: Uzbekistanem, Kazachstanem, Tadżykistanem i Chinami, jest dość korzystne, choć główne euroazjatyckie szlaki handlowe przechodzą do Chin przez Kazachstan, a na południe w kierunku Iranu przez Uzbekistan i Turkmenistan. Niemniej, część tranzytu z Rosji, Chin, Kazachstanu oraz Azji Południowej, a nawet Bliskiego Wschodu przechodzi przez Kirgistan. Jakość dróg jest co najwyżej poprawna – górzyste ukształtowanie terenu, ostre zimy w górach oraz pokrywa lodowców utrudniają ich budowę i utrzymanie. Łączna długość dróg w republice wynosi 34 tys. km, w tym międzynarodowych nieco ponad 4 100 km (z czego niecałe 3 000 km pokryto asfaltem, pozostałe są żwirowe). Drogowy przewóz towarów od kilku lat utrzymuje się praktycznie na niezmiennym poziomie ok. 30 mln ton rocznie (93 proc. ogółu przewożonych dóbr).

Przełęcz KizyłArt, Kirgistan.
Przełęcz Kizył-Art na przejściu granicznym pomiędzy Kirgistanem, a Tadżykistanem. Źródło: Adobe Stock

W Kirgistanie połączenia kolejowe są słabo rozwinięte. Jest tylko 420 km torów, w dodatku nie tworzących jednolitych ciągów komunikacyjnych. Są to głównie przedłużenia szlaków kolejowych z Uzbekistanu i Kazachstanu. Niemniej, pod względem wartości przewożonych towarów udział kolei wynosi ponad 35 proc. (drogowy 63 proc.). Aktualnie, w ramach Inicjatywy Pasa i Szlaku, trwa realizacja (z chińskich środków)  projektu nowej trasy kolejowej Chiny-Kirgistan-Uzbekistan. Zapowiadana duża przepustowość tej trasy pozwoli na znaczące ograniczenie kosztów transportu przez Kirgistan, jak również skróci proces logistyczny i zarazem wzmocni pozycję republiki w systemie dystrybucyjnym Azji Centralnej.

CZYTAJ TEŻ: Turkmenistan coraz mocniej pogrąża się w kryzysie

Warto dodać, że dla lokalnych celów transportowych wykorzystuje się system dróg wodnych o łącznej długości 200 km, dostępnych dla żeglugi przez cały rok. Nieźle rozwinięta jest sieć lotnisk międzynarodowych (Biszkek-Manas, Osz, Issyk-Kuł) i krajowych (m.in. Karakoł, Dżalalabad, Batken, Naryn, Tałas). Główne obiekty zmodernizowano i spełniają światowe standardy. Specyfika warunków transportowych w Kirgistanie sprawia, że choć kraj ten jest niewielki to koszty przewozu w handlu zagranicznym stanowią ok. 25 proc. wartości dóbr. W Kirgistanie działa ponad 40 tys. podmiotów zajmujących się usługami transportowymi, w przeważającej części na potrzeby przewozów lokalnych i krajowych. Pod względem jakości systemu transportowego (Logistic Performance Index LPI), Kirgistan w 2018 r. zajął 108. miejsce na 160 sklasyfikowanych państw. Pozytywnym zjawiskiem jest wzrost jakości usług logistycznych i kompetencji pracowniczych, a także przejrzystości przepisów celnych. Największym problemem pozostaje wysoki koszt usług transportowych oraz niska jakość infrastruktury.

Kirgistan – korupcja dużym problemem

Pomimo, że Kirgistan jest uważany za lidera przemian rynkowych i demokratycznych w Azji Centralnej to pod względem wszechobecnej korupcji nie różni się od pozostałych republik regionu. W 2020 r. kraj z wartością indeksu CPI (Corruption Perceptions Index) znalazł się na 124. miejscu na 180 uwzględnionych państw. Problem korupcji dotyczy wszystkich szczebli administracji, sięgając najwyższych kręgów władzy i był w przeszłości jedną z przyczyn przewrotów politycznych. W 2005 r. społeczne niezadowolenie pozbawiło urzędu prezydenta A. Akajewa, a w roku 2010 K. Bakijewa. Obu też postawiono zarzuty korupcyjne, przed którymi uciekli. Pierwszy do Moskwy, drugi do Mińska. Skandal korupcyjny obciążył też kolejnego prezydenta A. Atambajewa. Dotrwał on co prawda do końca swojej kadencji, ale po jej zakończeniu również uciekł do Moskwy.

W zeszłym roku doszło do społecznych rozruchów w związku z oszustwami wyborczymi władz, a w ich następstwie urząd złożył prezydent S. Dżeenbekow. Choć w tym przypadku obyło się (póki co) bez korupcyjnych oskarżeń, to nadal niewyjaśniona pozostaje sprawa łapówek, które miały otrzymywać osoby sprawujące najwyższe urzędy w państwie od firm eksploatujących złoża surowców naturalnych. Pomijając korupcję, trzeba zwrócić uwagę na cykliczną niestabilność polityczną państwa, która niewątpliwie wpływa na obniżenie atrakcyjności inwestycyjnej republiki.

Niski poziom cyfryzacji

Okres pandemii mocno uwydatnił problem z dostępem do usług cyfrowych, zwłaszcza na obszarach słabo zurbanizowanych, położonych w górzystych regionach Tien-Szanu i Pamiru. Pod względem cyfryzacji, którą określa ICT Development Index, w 2019 r. republika znalazła się dopiero na 90. miejscu na 129 zbadanych państw. Choć jest to niska pozycja, to w regionie ustępuję tylko znacznie lepiej rozwiniętemu gospodarczo i zamożniejszemu Kazachstanowi. Popularność usług cyfrowych jest na relatywnie niskim poziomie, zarówno w gospodarstwach domowych, jak i wśród przedsiębiorstw. Choć w kraju działa ponad 9 tys. lokalnych sieci oferujących prawie 28 tys. punktów dostępu, to podłączonych jest do nich zaledwie 221 tys. komputerów, a jedynie 12 701 firm i organizacji korzysta z usług teleinformatycznych. Własną stronę internetową ma nieco ponad 2 tysiące kirgiskich firm.

CZYTAJ TEŻ: Uzbekistan – usługi mają być motorem rozwoju gospodarki

Wśród gospodarstw domowych wskaźnik korzystania ze zdalnych usług jest bardzo niski, bowiem tylko 4,2 proc. populacji ma dostęp do internetu. Natomiast praktycznie każdy Kirgiz posiada telefon komórkowy, choć z mobilnego dostępu do usług używa nieznaczny procent użytkowników. W ostatnich latach władze republiki podjęły szereg działań zmierzających do zwiększenia wskaźnika dostępu do sieci i popularyzacji zdalnego dostępu do usług w ramach strategii „Cyfrowy Kirgistan 2019-2023”. Ponadto, rząd realizuje program e-government, mający zapewnić możliwość zdalnej realizacji usług na szczeblu lokalnym i centralnym, m.in.: rozliczanie podatków, zakupy biletów komunikacji miejskiej czy dostęp do kont emerytalnych.

Sektor finansowy w Kirgistanie

Poziom atrakcyjności inwestycyjnej gospodarki określa jakość usług finansowych, ich dostępność, zakres czy łatwość pozyskiwania finansowania. W republice działa 25 banków, 23 prywatne i 2 państwowe, z których 5 największych skupia 55 proc. aktywów i 49 proc. kredytów. Do tej liczby należy dodać 312 oddziałów banków komercyjnych. Na obszarze kraju zlokalizowanych jest 1 700 bankomatów, oczywiście tylko w miastach, a w użytku znajduje się 3 mln kart płatniczych. Pomimo trudności gospodarczych, kondycja sektora bankowego jest bardzo dobra. Uśredniona płynność wynosi prawie 65 proc., czyli 20 pp. ponad limit wymagany przez Bank Narodowy. Uzyskiwanie kredytów i pożyczek nie jest procesem skomplikowanym, ale ze względu na częste zawirowania polityczne i towarzyszące im załamania gospodarcze, obowiązują wysokie wymagania pod względem zabezpieczenia. To z kolei ogranicza dostęp do zewnętrznego finansowania, głównie podmiotom z sektora MŚP.

CZYTAJ TEŻ: Kazachstan – perspektywy dla gospodarki i firm po wyborach

Poważnym problemem dla kredytobiorców, zwłaszcza w przypadku finansowania długookresowego, są częste zmiany (wzrosty) stóp procentowych, nawet o klika punktów w skali roku, co oczywiście zwiększa ryzyko niewypłacalności i eliminuje istotną dla biznesu stabilność prowadzenia działalności. Stosunkowo dobrze jest rozwinięty system mikrofinansów, ale podstawowym ograniczeniem tego typu pożyczek jest ich niska wartość maksymalna, do 50 tys. somów (ok. 750 USD), co ogranicza ich użyteczność w zasadzie tylko do mikroprzedsiębiorstw i osób indywidualnych. Spośród ponad 400 tys. podmiotów z sektora MŚP szacuje się (statystyki pożyczek i kredytów nie uwzględniają wielkości firm), że tylko ok. 20 proc. małych i ok. 27 proc. średnich firm korzysta z finansowania zewnętrznego.

W praktyce liczby te są zapewne wyższe, bowiem zwyczajowo wielu przedsiębiorców pozyskuje środki finansowe z nielegalnych instytucji. Kwota większości bankowych kredytów dla MŚP nie przekracza 5 tys. USD, a okres finansowania do 12 miesięcy, choć oczywiście zarówno wysokość pożyczki, jak i czas spłaty mogą być znacznie wyższe. Warto dodać, że tylko 39 proc. MŚP potwierdziło, że nie jest dla nich problemem uzyskanie środków zewnętrznych na rozwój lub finansowanie bieżącej działalności.

CZYTAJ TEŻ: Uzbekistan zachęca polskie firmy do udziału w prywatyzacji

Konsekwencją częstych zawirowań politycznych i dużej wrażliwości gospodarki na kryzysy są silne fluktuacje PKB. Przykładowo, w 2007 i 2008 r. wzrost przekraczał 8 proc., by w roku 2010 spaść do -0.5 proc. Następnie po szybkim wzroście w 2011 r. do prawie 6 proc. nastąpiło kolejne załamanie do -0.1 proc. Przez ostatnich kilka lat do wybuchu pandemii utrzymywał się względnie stały wzrost PKB na poziomie ponad 4 proc. Dopiero globalny lockdown w 2020 r. spowodował spadek aż o 8.6 proc. Prognozy na rok 2021 są optymistyczne i zakładają szybki powrót na ścieżkę wzrostu ok. 3,5 proc., choć oczywiście trzeba pamiętać, że pierwsze przyrosty po dużych załamaniach są zwykle wysokie.

Kirgistan w organizacjach międzynarodowych

Dynamika rozwoju Kirgistanu zmniejszyła się od momentu wejścia do Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej (EUG) w 2014 r. i wiązało się to ze wzrostem taryf celnych średnio z 5,04 proc. do 9,4 proc. na produkty importowane z państw trzecich, w tym przypadku głównie z Chin. Relatywnie tanie do tej pory półprodukty czy maszyny i urządzenia znacznie podrożały, co oczywiście musiało odbić się na ograniczeniu inwestycji. Dodatkową barierą w działalności handlowej jest konieczność powtarzalnego wypełniania wielu dokumentów, w których sformułowania są często niejednoznaczne, co prowadzi do trudności z określeniem końcowych kosztów eksportowanych lub importowanych dóbr. W konsekwencji przedsiębiorcy muszą liczyć się z koniecznością płacenia łapówek za przychylność w interpretacji podanych informacji. Warto dodać, że dzięki początkowym reformom prorynkowym Kirgistan jako pierwszy kraj Azji Centralnej uzyskał członkostwo w Światowej Organizacji Handlu w 1998 r.

CZYTAJ TEŻ: Wolność gospodarcza krajów Azji Środkowej. Kazachstan nr 1

Przedstawione bariery i słabości systemowe Kirgistanu przekładają się na relatywnie niską pozycją w rankingu Ease of Doing Business Banku Światowego, w którym w 2019 r. republika zajęła 80. miejsce (na 190 uwzględnionych państw). Na szczególną uwagę zasługuje na pewno sprawność procesu rejestracji nieruchomości, który zajmuje średnio zaledwie 3 i pół dnia. Z kolei np. czas rozstrzygania przetargów wynosi zazwyczaj ponad 6 miesięcy. Pozytywnie należy ocenić wprowadzone ułatwienia w regulowaniu podatków poprzez skonsolidowanie podatku dochodowego z korporacyjnym i wdrożenie platformy do rozliczeń online. Na kirgiskim rynku brakuje też profesjonalnych usług doradczych i marketingowych. A te oferowane przez nieliczne firmy są na tyle drogie, że w zasadzie niedostępne dla MŚP. Podobnym problemem jest zakup wyposażenia, które jest często niedostępne na rynku lokalnym. Z kolei importowane jest obciążone kosztami administracyjnymi i staje się zbyt drogie dla większości firm.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Urlop - przynajmniej jedna jego część powinna trwać nie mniej niż 14 kolejnych dni kalendarzowych.

Dwutygodniowy urlop – obowiązek czy przywilej?

Urlop wypoczynkowy pracownik powinien przeznaczyć na odpoczynek. Najczęściej zatrudniony może skorzystać z 20 albo ...

Sprzedaż żywności do Chin podczas epidemii

Dobrostan, bioasekuracja, identyfikowalność, standard bio, zielone rolnictwo są istotnymi elementami w sprzedaży żywności w ...

Dłuższe terminy płatności to tylko jeden z problemów, z którymi zmaga się teraz biznes.

Pandemiczne terminy płatności faktur coraz dłuższe

Ponad połowa firm z sektora MŚP wystawia na prośbę kontrahentów faktury z dłuższymi terminami ...

Co jeśli psychoterapeuta udziela porad w sposób zdalny?

Porada online z zapłatą na konto nie musi znaleźć się w kasie

Jeśli psychoterapeuta udziela porad w sposób zdalny, a zapłata odbywa się na jego konto ...

Rowery elektryczne sprzedają się coraz lepiej, także za granicą.

Rowery elektryczne nowym hitem polskiego eksportu?

Eksport rowerów rośnie szybciej niż polski eksport towarów ogółem. Coraz większa rolę odgrywają w ...

Zerowy PIT nie dla firm, młodzi przedsiębiorcy idą na zlecenie

Własna firma i umowa o dzieło nie dadzą zwolnienia z PIT. Trzeba zmienić zasady ...