Czy umowy o dzieło przeszły do szarej strefy?

Obowiązująca od stycznia br. konieczność zgłaszania i rejestrowania umów o dzieło w ZUS-ie doprowadziła do tego, że w pierwszym tygodniu b.r. zgłoszono zaledwie 15 proc. takich umów, w porównaniu z analogicznym okresem w 2020 r.

Publikacja: 05.02.2021 00:15

Czy umowy o dzieło przeszły do szarej strefy?

Foto: Liczba umów o dzieło drastycznie spadła rok do roku. Źródło: Adobe Stock

Od 1 stycznia 2021 r. weszły w życie nowe przepisy obligujące Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) do prowadzenia ewidencji umów o dzieło. Jednocześnie nakładają one na firmy i osoby fizyczne nowe rygorystyczne obowiązki. W ciągu zaledwie siedmiu dni od zawarcia umowy o dzieło należy ją zgłosić na specjalnym formularzu RUD do ZUS-u. W przypadku braku zgłoszenia lub spóźnienia można spodziewać się kary sięgającej 5 tys. złotych.

Kiedy trzeba rejestrować umowę o dzieło?

Obowiązek rejestrowania wszystkich umów o dzieło, poza trzema sporadycznie występującymi wyjątkami, mają zarówno pracodawcy, jak i sami wykonawcy. Także w przypadku, jeżeli jest się osobą fizyczną i nie jest się zarejestrowanym w ZUS-ie jako płatnik składek, należy zarejestrować umowę o dzieło. Dodatkowo, sporo problemów dla firm generuje brak jasnej i w sposób klarowny wyjaśnionej różnicy pomiędzy umową o dzieło i oskładkowaną umową zlecenia. Przepisy w tej materii są tak mało precyzyjne, że w niektórych wypadkach definiuje je dopiero orzecznictwo sądowe. Powszechnie znane są też przypadki kwestionowania umów o dzieło i naliczenia wstecz składek ZUS z tego tytułu. To wszystko powoduje zarówno dodatkowe koszty, wprowadza niepotrzebne elementy ryzyka biznesowego, oznacza też stratę czasu dla przedsiębiorców.

W efekcie właściciele małych i średnich firm, którzy najczęściej korzystają z umów o dzieło, znaleźli się w kłopocie. Z jednej strony nie zawsze bowiem stać ich na stworzenie dodatkowego miejsca pracy – etatu, zwłaszcza w dobie pandemii i lockdownów. Z drugiej nie zawsze mają aż tyle zadań dla freelancerów. Jednorazowa pomoc marketingowa, techniczna czy copywriterska rozliczane na umowę o dzieło to dla nich szansa na uzyskanie potrzebnych narzędzi – takich jak strona www, reklamy, treści dla odbiorców – bez dodatkowych kosztów.

CZYTAJ TEŻ: Składki ZUS 2021 r. to już prawie 1500 zł

– Rejestracja umów o dzieło w ZUS-ie, zgodnie z nowymi przepisami, ani nie należy do łatwych, ani szybkich procesów – mówi Przemysław Głośny, prezes Useme.com, największej w Europie Centralnej i Wschodniej platformy dla legalnego rozliczania prac zdalnych.

– W całym zeszłym roku podpisano i zrealizowano w Polsce ponad pół miliona umów o dzieło. Zatem średnia tygodniowa to prawie 10 tysi. W pierwszych ośmiu dniach 2021 r., kiedy już obowiązywały nowe przepisy, do ewidencji ZUS-u zgłoszono zaledwie 1,6 tysiąca, tj. 15 proc. umów, w porównaniu do takiego samego okresu roku 2020. Nieco lepiej wypadł cały styczeń b.r., gdyż w ZUS-ie zarejestrowano 30 tysięcy umów, jednak w dalszym ciągu jest to tylko 71% umów zgłoszonych w 2020 – podsumowuje.

Przedsiębiorcy zrezygnowali z umów o dzieło?

Choć nowe przepisy nie zmieniają niczego w samych umowach o dzieło, to wymóg zgłaszania każdej takiej umowy do ZUS-u spowodował drastyczny spadek zarejestrowanych umów. Czy to oznacza, że przedsiębiorcy zrezygnowali ze stosowania takiej formy rozliczania czy może przeszli do szarej strefy? Nie można wykluczyć żadnej z tych możliwości. Jednak od początku roku odnotowano duży wzrost zainteresowania alternatywną formą rozliczenia. Dotyczy to zarówno zleceniodawców, jak i wykonawców, szczególnie z sektora usług elektronicznych dla biznesu, takich jak: programowanie, projektowanie grafiki, tworzenie treści czy tłumaczenia.

CZYTAJ TEŻ: Ile można dorobić na emeryturze? ZUS podał nowe dane

Dla przedsiębiorców legalną możliwością rozliczenia umów o dzieło jest przejście na rozliczenie B2B w oparciu o rachunki lub faktury VAT. Jednak freelancerzy, tj. wykonawcy, nie zawsze chętnie zakładają własne firmy, bo dla nich tego typu prace stanowią najczęściej formę dorobienia po godzinach do etatu, a prowadzenie firmy jest po prostu zbyt drogie. Ponadto, Polacy obserwując kłopoty wielu firm w okresie pandemii, nie są skłonni tak chętnie jak kiedyś zakładać działalności gospodarczej.

CZYTAJ TEŻ: ZUS zwróci składki, ale konieczna może być korekta kosztów

– Kiedy w grę wchodzi realna obawa o błędne zaklasyfikowanie umowy i związane z tym konsekwencje, bezpieczniej jest rozliczać się na podstawie faktur. Również tych wystawianych przez profesjonalne portale pracy zdalnej w imieniu freelancerów, którzy nie mają własnej firmy, ale wykonują usługi dla biznesu – tłumaczy Przemysław Głośny. Zleceniodawca, przyjmując fakturę, nie ponosi odpowiedzialności przed ZUS. Serwis z kolei ma określone wymagania, na podstawie których przyjmuje prace do legalnego rozliczenia umowy o dzieło. Pozwala to uniknąć pomyłki przy błędnym zaklasyfikowaniu umowy i związanych z tym konsekwencji.

ZUS

Od 1 stycznia 2021 r. weszły w życie nowe przepisy obligujące Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) do prowadzenia ewidencji umów o dzieło. Jednocześnie nakładają one na firmy i osoby fizyczne nowe rygorystyczne obowiązki. W ciągu zaledwie siedmiu dni od zawarcia umowy o dzieło należy ją zgłosić na specjalnym formularzu RUD do ZUS-u. W przypadku braku zgłoszenia lub spóźnienia można spodziewać się kary sięgającej 5 tys. złotych.

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
ZUS
Ile ZUS zapłacą firmy w 2025 roku? Są pierwsze wyliczenia
ZUS
Wakacje składkowe dla przedsiębiorców jeszcze w tym roku. Sejm przyjął ustawę
ZUS
Od bonusu dla pracownika za przeprowadzkę trzeba zapłacić ZUS
ZUS
Składka zdrowotna: zbliża się ważny termin dla przedsiębiorców
ZUS
Kolejna porażka przedsiębiorczych matek przed Sądem Najwyższym
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie. Jak zbudować efektywny HR i skutecznie zarządzać kapitałem ludzkim?