Tak przynajmniej wynika z najnowszych danych szkoły programowania Kodilla.com. Firma przebadała niemal 4 tys. zgłoszeń od kandydatów, którzy wyrazili chęć udziału w szkoleniach po 14 marca br., a więc od momentu ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego.

CZYTAJ TAKŻE: Pracownicy – bariera czy szansa sektora MMSP w dobie pandemii?

Okazuje się, że największą gotowość do przekwalifikowania się wykazali przedstawiciele takich sektorów, jak inżynieria, gastronomia, budownictwo, marketing, finanse, edukacja, logistyka i produkcja.

Chcą programować

Magdalena Rogóż, ekspertka ds. rynku IT w Kodilla.com, wskazuje, że w nowej branży swoich sił chcą próbować również osoby powiązane już z rynkiem IT, jak np. analitycy danych, czy graficy, którzy szukają możliwości podwyższenia swoich kompetencji i zwiększenia własnej konkurencyjności.

CZYTAJ TAKŻE: Bezpieczeństwo sieci i danych podczas home office obowiązkiem pracodawcy

– Największe zainteresowanie nauką programowania odnotowujemy wśród osób posiadających tytuły inżynierskie. Są to przedstawiciele związani z takimi sektorami, jak m.in. automatyka, robotyka i mechatronika czy inżynieria biomedyczna. Pracę w IT chciałyby podjąć także osoby pracujące do tej pory w logistyce, budownictwie oraz architekci – wylicza.

Szukają stabilnych firm

Z analiz Instytutu Badawczego Randstad wynika, że pracownicy chcą pracować, ale w firmach, które dają gwarancję zatrudnienia i mają dobrą sytuację finansową. Jako drugorzędne traktują te cechy, które jeszcze na początku 2020 r. były dla nich najważniejsze, czyli wysokość wynagrodzenia i benefity pozapłacowe.

Dziś to, czego pracownicy obawiają się najbardziej to: redukcja zatrudnienia (25 proc.), zmniejszenie wynagrodzenia (41 proc.) oraz likwidacja firmy (16 proc.).

CZYTAJ TAKŻE: Koronawirus. Urlop wyznaczy nam szef

Z danych Pracuj.pl wynika, że zmianę zawodu rozważa aż dwie trzecie polskich pracowników, a 77 proc. pracujących respondentów deklaruje, iż zmieni pracę, jeśli otrzyma nową propozycję zatrudnienia.