Źródło: Adobe Stock

Polscy przedsiębiorcy są coraz mocniej obecni na włoskim rynku. Rośnie nie tylko eksport polskich towarów do Włoch, ale także liczba spółek z polskim kapitałem na Półwyspie Apenińskim.

– Znane polskie marki, które posiadają spółki we Włoszech to m.in.: Boryszew, Comarch, Fakro, Impexmetal, Inglot, Inter Cars, Kęty, Kruk, Pesa, Selena FM, Wielton. Ponadto, znacząco obecne handlowo są tam: Drutex, Oknoplast i Solaris (we wrześniu 2018 r. przejęty przez hiszpańską firmę CAF – red.) – wskazuje Anna Czerwińska, doradca podatkowy i księgowy, będąca partnerem w Studio Farina-Torresi & Associati z Maceraty. Jak mówi ekspertka, która uczestniczyła w zeszłym tygodniu w pięciu spotkaniach nt. rynku włoskiego w ramach Programu Handlu Zagranicznego w: Lublinie, Rzeszowie, Nowym Sączu, Częstochowie i Siedlcach, z Polski płynie coraz więcej zapytań o możliwość wejścia na włoski rynek.

CZYTAJ TAKŻE: Spójrzmy na Italię probiznesowo

W 2018 r. Włochy były piątym partnerem handlowym Polski pod względem wartości obrotów handlowych (3. miejsce w UE po Niemczech i Czechach). Wartość wzajemnych obrotów wyniosła ponad 22 mld euro. Polski eksport – 10,3 mld euro, a import – 11,7 mld euro. Oznacza to, że pomimo wzrostu eksportu rok do roku (w 2017 r. eksport do Italii wyniósł 10,1 mld euro) to w handlu z Włochami po raz kolejny zanotowaliśmy ujemne saldo (-1,4 mld euro). I co ciekawe był to najwyższy ujemny bilans z krajem będącym członkiem UE (inne państwa Unii, z którymi Polska miała na koniec 2018 r. ujemne saldo, choć znacznie niższe, to: Belgia, Irlandia i Luksemburg). W relacjach z Włochami rośnie zarówno eksport, jak i import, choć dynamika tego ostatniego jest wyższa.

Biznes i nie tylko

– Z rynkiem włoskim współpracujemy od lat sprowadzając stamtąd tkaniny. Nie dość, że są one wysokiej jakości to jeszcze konkurencyjne cenowo, choć prawdę mówiąc bierze się to stąd, że we włoskich fabrykach choćby w Prato czy Neapolu pracują rzesze imigrantów, których praca nie jest zbyt dobrze opłacana – mówił w Rzeszowie Tomasz Ciąpała, prezes zarządu spółki Lancerto produkującej i sprzedającej odzież męską formalną oraz smart casual.

– Współpracę z Włochami polecam także ze względu na inne, pozabiznesowe walory tego kraju – zachęcał do Italii Kazimierz Rogala, właściciel Zakładu Obróbki Kamienia Budowlanego. Firma ta od ponad 25 lat zajmuje się produkcją, handlem i usługami w przemyśle kamieniarskim, a jeden z jej zakładów produkcyjnych jest zlokalizowany w Weronie.

CZYTAJ TAKŻE: Italia to rynek wymagający także pod względem logistyki

Piłka w grze

Z kolei z włoskim gigantem motoryzacyjnym – Fiatem współpracuje spółka Teknia Rzeszów. – Działając w branży motoryzacyjnej dostarczamy zbiorniki z tworzyw sztucznych do samochodów. Nasi włoscy partnerzy zwykle prezentują duży optymizm przy planowaniu biznesu. To zachęca, choć potem często trzeba weryfikować te plany w praktyce. Zaś na ich podejście do pracy może wpływać nawet kalendarz włoskiej ligi piłkarskiej i występy ich ukochanej drużyny z Turynu. Dlatego planując ważne rozmowy, choćby o płatnościach, śledzę nawet kalendarz tych rozgrywek i wyniki Juventusu – mówiła Joanna Bartoszewska, dyrektor zarządzająca zakładem firmy Teknia w Polsce.

– Płatności to wrażliwa cześć współpracy z Włochami i warto o tym wiedzieć zawczasu – tłumaczył Tomasz Siwowski, prezes spółki Promost Consulting  współpracującej od wielu lat z włoskimi kontrahentami. – Współpracujemy z firmami budowlanymi np. z Salini Impregilo, która po wygraniu przetargów buduje i remontuje drogi ekspresowe na zlecenie GDDKiA. Zarządzamy kontraktem oraz pełnimy nadzór inwestorski w rozumieniu prawa budowlanego. Włoskie firmy budowlane działają tu u nas, gdyż to w Polsce realizowanych jest wiele inwestycji drogowych, zaś we Włoszech takich możliwości nie ma zbyt wiele. Pokazuje to, że Włosi to biznesmeni trzymający rękę na pulsie – tłumaczył Siwowski.

CZYTAJ TAKŻE: W handlu z Włochami warto zabezpieczyć zapłatę

Opakowanie też się liczy

– Włosi potrafią robić biznes choćby odsprzedając dalej nasz towar z wyższą ceną – mówiła w Częstochowie Anna Kaczorowska, właścicielka firmy „FU Ziutek Kaczorowski Jozef”. To rodzinna firma z polskim kapitałem zajmująca się ubojem zwierząt i eksportem mięsa wołowego do Włoch.

Do Włoch eksportuje też Gospodarstwo Pasieczne Sądecki Bartnik. – Nasze miody znalazły uznanie na tamtejszym wymagającym rynek, na którym ceniona jest zarówno wysoka jakość produktu, jak i jego opakowanie – mówił w Nowym Sączu Krzysztof Kasztelewicz, członek zarządu tej spółki.

CZYTAJ TAKŻE: Włochy czekają na najlepsze polskie produkty

Proeksportowe dotacje

Z Włochami handluje też firma Morapel specjalizująca się w dystrybucji materiałów przeznaczonych dla branży obuwniczej, kaletniczej, meblowej, odzieżowej i garbarskiej. Choć jak mówi Józef Morzywołek, prezes Morapelu firma od dawna współpracuje z kontrahentami z Włoch to aktualnie, od 1 stycznia 2018 r. do 31 grudnia 2019 r., realizuje projekt pn. „Zwiększenie aktywności międzynarodowej firmy Morapel Sp. z o.o. Sp.k. poprzez rozszerzenie działalności na rynku włoskim oraz wejście na rynek chiński” finansowany z funduszy unijnych (z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Małopolskiego na lata 2014-2020). Jego celem jest rozwój firmy poprzez zwiększenie aktywności międzynarodowej przedsiębiorstwa na rynku włoskim i rozpoczęcie działalności eksportowej na rynku chińskim. Firma dzięki dofinansowaniu brała kilkukrotnie udział w targach Lineapelle w Mediolanie.

Eksperci PHZ pomogą

Polscy przedsiębiorcy zainteresowani rynkiem włoskim mogą skorzystać z wiedzy i pomocy partnerów i ekspertów zaangażowanych w Program Handlu Zagranicznego (PHZ).

– Polscy przedsiębiorcy planujący biznes we Włoszech mogą skorzystać z pomocy tzw. Italian Desk działającego w naszym banku. Biuro kierowane przez Francesco Zecchina, wspiera polskie firmy działające we Włoszech. Funkcjonuje jako główny punkt dostępu do usług i produktów banku dla włoskich firm inwestujących w Polsce, a także koordynuje kontakty i współpracę  z Grupą BNP Paribas we Włoszech – zachęca Piotr Jabłoński, dyrektor Departamentu Finansowania Handlu w Banku BNP Paribas Polska.

– Przedsiębiorcy zainteresowani kwestiami prawnymi mogą też skorzystać z pomocy naszej kancelarii – dodaje Alfio Mancani, adwokat, szef tzw. Italian Desk w kancelarii DZP.

Przegląd rynku

Firmy zainteresowane Włochami mogą też sięgnąć po raporty wywiadowni gospodarczej Bisnode. Wyniki analizy przeprowadzonej na bazie danych D&B Hoovers zawierającej 6,6 mln wpisów włoskich przedsiębiorstw zidentyfikowano 129 włoskich spółek z polskimi udziałowcami, w tym w 112 dominuje polski kapitał.

– Warto się ubezpieczyć, bo choć rynek włoski jest duży i chłonny to mogą nas czekać niemiłe niespodzianki dotyczące płatności choćby ze względu na upadłość włoskiego kontrahenta – przestrzegała w Siedlcach Elżbieta Kacprzykowska, dyrektor sprzedaży w KUKE.

Potwierdzają to dane Bisnode. Zebrane na potrzeby Programu Handlu Zagranicznego statystyki pokazują, że we Włoszech każdego roku przed upływem dwunastu miesięcy znika z rynku od 65 do 70 proc. zakładanych firm. Dodatkowo, we Włoszech ponad połowa małych i średnich firm skarży się na brak dostępu do kapitału i opóźnienia w płatnościach. Opóźnienia te często sprawiają, że nowe firmy są zmuszone do zakończenia działalności w ciągu 18 miesięcy od jej rozpoczęcia.

Znane targi

W kojarzeniu polskiego i włoskiego biznesu pomaga też Włoska Izba Handlowo-Przemysłowa w Polsce. – Nasza Izba jest jedynym stowarzyszeniem przedsiębiorców oficjalnie uznanym przez włoski rząd. Założona w 1996 r., przez ponad 20 lat działalności, stała się społecznością biznesową liczącą ponad 130 członków, głównie z sektora przemysłowego – mówi Emiliano Castagna, wiceprezes Izby. Specjalizuje się ona w organizacji wydarzeń B2B rozwijających możliwości biznesowe pomiędzy Włochami i Polską. Pochodzący z Mediolanu Castagna przypomina też, że dobrym sposobem na znalezienie partnera we Włoszech jest odwiedzenie targów. W Italii odbywa się wiele wystaw i imprez handlowych o globalnym zasięgu. Przykłady to choćby: Milan Fashion Week, Salone de Mobile, Xylexpo, BI-MU / Sfortec (wszystkie w Mediolanie), Cosmoprof, Cersaie, Eima (wszystkie w Bolonii) oraz Vinitaly i Marmo+Mac (obie w Weronie). A to tylko wybrane ważne imprezy wystawiennicze.

Polscy przedsiębiorcy mogą znaleźć pomoc w Polsce, jak i we Włoszech. W Mediolanie działa tzw. zagraniczne biuro handlowe Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu. Kieruje nim Patrycja Niemczyk-Favaro. Placówka pomaga polskim firmom zainteresowanym robieniem biznesu w Italii.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Jest pierwszy w Polsce kredyt z gwarancją „Kreatywna Europa”

Anshar Studios jako pierwsza firma na polskim rynku skorzystała z kredytu z gwarancją „Kreatywna ...

80 mln zł na innowacje dla MŚP

Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) prowadzi w tym roku cztery konkursy „Bony na innowacje ...

W poszukiwaniu najniższych podatków

Całkowity koszt płac pracodawców w naszym regionie jest bliski 160 proc. średniej płacy netto ...

Italia to rynek wymagający także pod względem logistyki

Sprzedając produkty na Półwyspie Apenińskim, warto pamiętać o tym, że to kraj rozproszony geograficznie. ...

Euro z Unii wsparły biznes

Pomoc w realizacji ponad 23 tys. projektów na ponad 40 mld zł to bilans ...

Granty na umiędzynarodowienie śląskiego biznesu

Do końca lipca mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa z województwa śląskiego mogą składać wnioski ...