Polskie firmy uczestniczą w rozwoju farm turbin wiatrowych u brytyjskich brzegów

Ponad 25 proc. energii wytwarzanej w Wielkiej Brytanii stanowi ta z wiatru. W partnerstwie publiczno-prywatnym inwestowane są w nią ogromne środki, szczególnie we „wiatr od morza”. Już przed kilkunastoma laty zainteresowało to polskich przedsiębiorców.

Publikacja: 25.01.2023 13:49

Farma wiatrowa przy brzegu Aberdeen w Szkocji.

Farma wiatrowa przy brzegu Aberdeen w Szkocji.

Foto: Adobe Stock

To o tyle ważne, że perspektywy współpracy z roku na rok są coraz szersze. Pierwszą dużą morską farmą turbin wiatrowych na obszarze Wysp Brytyjskich była North Hoyle, ulokowana na zachodzie kraju, w wodach Zatoki Liverpoolskiej. Ruszyła pod koniec 2003 roku. Od tamtej pory w ojczyźnie króla Karola powstało jeszcze ok. 30 farm typu offshore wind (pol. wiatr od morza lub przybrzeżny wiatr), a w planach jest ponad 20 kolejnych, wspominając tylko o tych, które mają zostać stworzone do 2030 roku. W sierpniu ubiegłego roku na Morzu Północnym w pobliżu hrabstwa Yorkshire ukończono budowę Hornsea 2, największej na świecie farmy, złożonej ze 165 wiatraków.

Czytaj więcej

Brytyjski odpowiednik oznaczenia CE nieobowiązkowy przez 2 kolejne lata

Od 2008 roku angielska firma JDR Cable Systems zajmująca się podmorskim przesyłem energii współpracuje – od 2017 roku jako jej spółka córka – z polską spółką Tele-Fonika Kable wytwarzającą kable, m.in. te służące do układania w morskim dnie. Tele-Fonika Kable mocno zaznaczyła swą obecność na zachodnich rynkach, a w samej Wielkiej Brytanii wkrótce zatrudniać będzie ok. 450 osób. Do 2018 roku zgromadzono wszelkie pozwolenia i certyfikaty potrzebne do budowy i uruchomienia nowoczesnej fabryki kabli podmorskich do przesyłu prądu z farm offshore wind w miejscowości Cambois w pobliżu Newcastle. Niestety pandemia koronawirusa opóźniła powstawanie zakładu i jego budowa ruszyła dopiero niedawno. Mają tam być produkowane kable wystarczająco długie, mocne i trwałe, aby łączyć z lądem farmy znacznie od niego oddalone.

Polscy pracownicy poszukiwani

Tego rodzaju projekty chętnie finansują kwotami idącymi już w miliardy funtów (licząc od początku boomu na offshore wind) brytyjskie ministerstwa, fundusze i banki. Przedsięwzięcia te wpisują się bowiem w ambitną strategię bezpieczeństwa energetycznego kraju polegającą na stopniowej, lecz zdecydowanej redukcji zależności gospodarki od ropy i gazu, a zastąpienia tych kopalin „zieloną”, dużo przyjaźniejszą środowisku energią. W tej sprawie występuje daleko posunięta zbieżność interesów i podejść Zjednoczonego Królestwa i Unii Europejskiej, co z kolei jest i będzie korzystne dla współpracy w zakresie offshore wind między Polską a Wielką Brytanią. Nie jest ona jednotorowa i jednostronna, o czym świadczą m.in. działania firmy projektowo-inżynieryjnej Offshore Design Engineering Ltd, która wykorzystując brytyjskie mechanizmy finansowania eksportu pomaga rozwijać farmy wiatrowe powstające na wodach Bałtyku omywających nasze wybrzeże.

Czytaj więcej

Brytyjczycy kupują coraz więcej żywności z Polski, także w polskich sklepach

Zapotrzebowanie na wykwalifikowanych pracowników w branży morskiej energetyki wiatrowej w Polsce, która zaczęła się dynamicznie rozwijać, w najbliższej przyszłości jest szacowane na kilkanaście, a w dalszej perspektywie nawet na kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Na pewno część z tych osób zasili firmy i projekty nastawione na działania w tej dziedzinie, splatające interesy brytyjskie z polskimi. Do młodzieży – przyszłych pracowników i pracodawców tego sektora – skierowane są I Edukacyjne Targi Kariery Edu Offshore Wind, które odbędą się w dniach 14-15 marca br. w hali Amber Expo w Gdańsku.

To o tyle ważne, że perspektywy współpracy z roku na rok są coraz szersze. Pierwszą dużą morską farmą turbin wiatrowych na obszarze Wysp Brytyjskich była North Hoyle, ulokowana na zachodzie kraju, w wodach Zatoki Liverpoolskiej. Ruszyła pod koniec 2003 roku. Od tamtej pory w ojczyźnie króla Karola powstało jeszcze ok. 30 farm typu offshore wind (pol. wiatr od morza lub przybrzeżny wiatr), a w planach jest ponad 20 kolejnych, wspominając tylko o tych, które mają zostać stworzone do 2030 roku. W sierpniu ubiegłego roku na Morzu Północnym w pobliżu hrabstwa Yorkshire ukończono budowę Hornsea 2, największej na świecie farmy, złożonej ze 165 wiatraków.

Pozostało 82% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Nowe Rynki
Wietnam – jak robić tam biznes? Polski producent leków podbija wietnamski rynek
Materiał Promocyjny
Mity i fakty - Czy to prawda, że elektryczne auta palą się częściej niż spalinowe?
Nowe Rynki
Wzrost cen surowców i produktów z Chin na horyzoncie
Nowe Rynki
Czy to koniec rejestracji luksusowych aut w Czechach?
Nowe Rynki
Zielona wiosna w Polsce w stosunkach handlowych z Irlandią
Nowe Rynki
Czy Francja wstrzyma rozmowy o wolnym handlu z Mercosur?