Polscy eksporterzy wołowiny powinni działać. Rynek chiński czeka

Polscy producenci wołowiny w ostatnim miesiącu otrzymali wiele sygnałów od Chińczyków, że warto o ten rynek jak najszybciej zawalczyć. Ambasador RP w Pekinie apeluje o szybką rejestrację w chińskim systemie celnym CIFER.

Publikacja: 25.11.2023 13:53

Chińczycy potrzebują coraz więcej wołowiny, w różnej jakości i różnych cenach, aby zaspokoić potrzeb

Chińczycy potrzebują coraz więcej wołowiny, w różnej jakości i różnych cenach, aby zaspokoić potrzeby wszystkich konsumentów.

Foto: Adobe Stock

Jak wynika z danych Generalnej Administracji Celnej Chin (GACC) import wołowiny do Chin w porównaniu z rokiem wcześniejszym zwiększył się odpowiednio: w 2020 roku o 27,7 proc. (2,12 mln ton), w 2021 roku o 10,1 proc. (2,33 mln ton), w 2022 roku o 15,3 proc. (2,69 mln ton). W tym roku import wołowiny do Chin prawdopodobnie osiągnie poziom 2,8 mln ton co rok do roku będzie więcej o 110 tys. ton. Mięso wołowe ze wszystkich mięs ma najlepsze perspektywy na chińskim rynku i co ważne prognozy wzrostu importu dla tego mięsa są przedstawiane w ujęciu średniookresowym.

Chińskie sygnały

Podczas tegorocznej edycji China International Import Export (CIIE), prestiżowego pod względem politycznym wydarzenia biznesowego (które odbyło się w Szanghaju w dniach 5-10 listopada br.), odbyła się również czternasta już konferencja pt. China International Meat Conference. Miała ona tylko dwóch specjalnych gości: Jakuba Kumocha, ambasadora Polski w Chinach oraz panią Sabino Vaca Narvaja, ambasadorkę Argentyny w Chinach.

Nie ulega wątpliwości, że chiński rząd w ten sposób wyróżnił Polskę i w praktyce wystąpienie ambasadora Jakuba Kumocha było bardzo ważne dla polskiej wołowiny, która już niebawem będzie mogła być eksportowana do Chin.

Dlatego wystąpienie polskiego ambasadora dostrzegły chińskie media, w tym w media branżowe z obszaru żywności. Napisał o tym m.in. jeden z największych w Chinach portali poświęconych bezpieczeństwu żywnościowemu News.Foodmate.net, którego każdego dnia czyta milion osób zajmujących się produkcją żywności, w tym rzecz jasna producenci i sprzedawcy mięsa (importerzy, eksporterzy, handlowcy, pośrednicy).

Czytaj więcej

Jak Chińczycy kupują żywność?

Ambasador Jakub Kumoch widząc zainteresowanie polskim rynkiem na swoim profilu na platformie X (dawniej Twitter) napisał: „Protokół PLCN podpisany przez @MRiRW_GOV_PL, a teraz czas na kontrakty! Polska wołowina po raz pierwszy ma szansę na dużą skalę wejść na chiński rynek. Dzisiaj byłem - jako jeden z dwóch zaproszonych ambasadorów mówcą na 14th China International Meat Conference. Sprzedajemy!”.

Na liście Głównego Inspektoratu Weterynarii (GIW) polskich zakładów zainteresowanych uzyskaniem uprawnień eksportowych na rynek Chin w zakresie mięsa wołowego i produktów z mięsa wołowego jest 39. Choć liczbowo może nie wygląda to imponująco, to w ujęciu rynkowym stanowią one niemal 80 proc. polskiego rynku wołowego (pod względem hodowli bydła, skupu żywca i zatrudnienia). Jest więc to bardzo duża siła ekonomiczna.

Pomoc w ambasadzie w Pekinie

W czerwcu br. w Warszawie Robert Telus, minister rolnictwa i rozwoju oraz Yu Jianhua, minister Generalnej Administracji Celnej Chin podpisali dokumenty regulujące warunki eksportu kolejnych grup polskich produktów na rynek chiński: protokół dotyczący mięsa wołowego, memorandum o porozumieniu w sprawie zapobiegania i zwalczania BSE, jak również protokoły określające warunki eksportu owoców borówki oraz karm dla zwierząt domowych. Dwa pierwsze dokumenty dotyczą otwarcia Chin na polską wołowinę.

Obecnie polskie zakłady wołowe ubiegające się o uprawnienia eksportowe rejestrują się w chińskim systemie celnym CIFER. Od szybkości i skuteczności rejestracji w tym systemie będzie zależeć ostateczna decyzja chińskiego rządu, kiedy (konkretna data) dla polskiej wołowiny zostanie otwarty rynek.

Z publikowanych przez ambasadora Kumocha apeli wynika, że ten termin jest już bliski. Dlatego podjął on decyzję o uruchomieniu dodatkowej pomocy przy wypełnianiu wniosków w CIFER w ambasadzie polskiej w Pekinie, którą to koordynuje Magdalena Czechońska, radczyni rolna.

Czytaj więcej

Opakowanie w Chinach to czynnik sukcesu

Chiński rynek wołowiny należy do najbardziej atrakcyjnych i perspektywicznych. Analitycy wskazują, że będzie rósł rocznie średnio o 8 proc. przez najbliższe 12 lat. W przypadku importu dynamika będzie jeszcze większa, bowiem rośnie popyt na zagraniczną wołowinę.

Chiński rząd, w celu rozwoju konsumpcji krajowej, w swojej strategii przewiduje podjęcie działań dywersyfikujących strukturę produktową krajowego rynku. W przypadku wołowiny chodzi o to, aby na chińskim rynku była dostępna wołowina różnej jakości, jak i w różnej cenie. Bogactwo oferty pozwoli na zaspokojenie rosnącego i zróżnicowanego portfelowo popytu konsumpcyjnego.

Bezwzględna konieczność rejestracji

Rejestracja w chińskim systemie celnym CIFER jest kluczowa, ale nie jest jedynym działaniem, jakiego trzeba dopełnić, by móc bezpiecznie eksportować do Chin. Każdy z zakładów powinien również, jak najszybciej, zabezpieczyć swoje dobra niematerialne, a dokładniej własność intelektualną. Przede wszystkim chodzi o zapewnienie ochrony prawnej nazwie firmy i lub produktów, logotypom (firmy i/lub produktów).

Wiele polskich producentów rolno-spożywczych doświadczyło na chińskim rynku kradzieży marki, głównie logotypu. Takim wyróżniającym się przykładem, choć nie dotyczącym branży rolno-spożywczej, jest przypadek polskiego banku Pekao SA. Otóż chińska firma Shandong Tengyue Shangqingtai Agriculture And Animal Husbandry Machinery Technology Co., Ltd. ma identyczne logo jak bank Pekao. Trudno uwierzyć w przypadek.

Czytaj więcej

W Chinach własności intelektualnej trzeba strzec jak własnej źrenicy

Należy pamiętać, że w chińskim prawie własności intelektualnej obowiązuje zasada „first to file”, czyli kto pierwszy ten lepszy. W praktyce stosuje się ją następująco, że ten kto pierwszy zarejestruje w chińskim urzędzie patentowym swoją nazwę, markę, logotyp, to tylko ten korzysta z ochrony prawnej. Nawet jeśli w chwili rejestracji komu innemu przysługują prawdziwe prawa do nich. W przypadku rejestracji na zasadzie złej woli prawowity właściciel może później dochodzić swoich praw, ale to będzie i trwało i kosztowało. Tymczasem uprzednia rejestracja (którą można zrobić samodzielnie z poziomu polskiego internetu) kosztuje zaledwie 500 dolarów.

Chiny
Bank Pekao stracił w Chinach swego żubra
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Chiny
Chiny stają się trudnym rynkiem dla polskich eksporterów mleka
Chiny
Targi dotyczące łańcuchów dostaw odpowiedzią Chin
Chiny
Rekordowa wartość handlu transgranicznego Chin
Chiny
Chiny wydały wytyczne importowe dla polskiej borówki i karmy dla zwierząt domowych