Adam Abramowicz, rzecznik MŚP, w piśmie do Jadwigi Emilewicz, wicepremier i minister rozwoju, zaproponował, aby w przyszłym roku płaca minimalna się nie zmieniła. Miałaby zatem nadal wynosić 2600 zł brutto. Rzecznik zwraca uwagę, że gdyby płaca minimalna miała w 2021 roku wzrosnąć do 2800 zł brutto, czyli o 200 zł, to stawka godzinowa sięgnęłaby 18,30 zł.

CZYTAJ TEŻ: Rzecznik MSP wystąpił ws. pytania Czytelnika serwisu firma.rp.pl

Rzecznik odniósł się w ten sposób do propozycji przedstawionych przez rząd organizacjom zrzeszonym w Radzie Dialogu Społecznego. Przypomniał w tym kontekście, że zarówno według prognoz Komisji Europejskiej, jak i Narodowego Banku Polskiego, w tym roku polską gospodarkę czeka recesja. Zdaniem Komisji PKB naszego kraju w 2020 roku może się skurczyć o 4,6 proc., a zdaniem NBP, nawet o 5,7 proc.

Koniec rządowej pomocy

Adam Abramowicz podkreśla, że w dużej części zakończyła się rządowa pomoc dla firm, których działalność była ograniczana rozporządzeniami ministra zdrowia. Jednocześnie możliwe jest nałożenie kolejnych restrykcji ograniczających przychód przedsiębiorców. A decyzja rządu o podniesieniu płacy minimalnej, która spowoduje wzrost kosztów działalności, będzie oznaczać ogromne trudności dla wielu firm z sektora małych i średnich przedsiębiorstw.

Jakie mogą być konsekwencje podniesienia płacy minimalnej?

Zdaniem rzecznika MŚP, podwyżka płacy minimalnej w obliczu kryzysu gospodarczego, spowodowanego pandemią koronawirusa może spowodować negatywne skutki gospodarcze. A odczują je nie tylko przedsiębiorcy, ale także pracownicy. Rzecznik wskazuje na przykład na poważną obawę związaną z możliwością wzrostu bezrobocia oraz powiększenia się szarej strefy.

CZYTAJ TEŻ: Zwolnienie z ZUS także przy nadpłacie składek

– Negatywnym skutkiem braku zamrożenia płacy minimalnej w 2021 roku na poziomie z roku 2020 będzie także wyższa składka na ubezpieczenia społeczne przedsiębiorców – wskazuje Adam Abramowicz.

CZYTAJ TEŻ: Minister rozwiewa wątpliwości co do dofinansowania z tarczy dla MŚP

– Uzależniona jest ona od średniej płacy w gospodarce narodowej, która to wzrośnie ze względu na podwyżkę minimalnej płacy. Wzrost składki na ubezpieczenie społeczne przedsiębiorców także spowoduje wzrost kosztów firmy – podsumowuje rzecznik MŚP.