Oszast: Małe i średnie firmy też mogą eksportować

Korzystając z wiedzy nabytej przez wiele lat od zagranicznych inwestorów rodzime przedsiębiorstwa powinny kierować się mocniej w stronę sprzedaży i ekspansji zagranicznej - mówi Grzegorz Oszast, członek zarządu Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu.

Publikacja: 27.04.2023 00:07

Grzegorz Oszast, członek zarządu Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu (PAIH) podczas wywiadu w studi

Grzegorz Oszast, członek zarządu Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu (PAIH) podczas wywiadu w studio "Rzeczpospolitej" na XV Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach

Foto: Michał Ostrowski

MATERIAŁ POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z PAIH

Od lat jako kraj przyjmujemy inwestycje zagraniczne, kapitał, know-how. Czy to nie najwyższy czas, aby korzystając z nabytej już dzięki temu wiedzy bardziej skoncentrować się na rozwijaniu eksportu?

Takie mamy przemyślenia w PAIH. I również w mojej ocenie powinniśmy w tym kierunku iść. Od 30 lat napływa do polski zagraniczny kapitał. Jesteśmy jego importerem. Z tym kapitałem przychodzi jednak nie tylko pieniądz, ale też myśl technologiczna, know-how, pewne procedury, metodyki, procesy. Tego wszystkiego polscy menedżerowie się uczą. I mamy na polskim rynku już co najmniej półtora pokolenia naprawdę dobrze wyedukowanych czy to przedsiębiorców czy to menedżerów. To stanowi siłę wewnętrzną polskiego społeczeństwa. Kiedy już wiemy jako robić biznes na świecie, bo go podglądamy, to powinniście teraz równolegle postawić na tę drugą eksportową „nogę”, bo jesteśmy gospodarką bardzo zaawansowaną. Jeszcze kilka lat temu mówiliśmy, że jesteśmy gospodarką rozwijającą się, ale teraz jesteśmy już gospodarką rozwiniętą. Jesteśmy 22. gospodarką świata. Naprawdę wykonaliśmy tygrysi skok do przodu i w mojej ocenie jesteśmy już gotowi do tego, aby nie myśleć o sobie jako o „średniakach” tylko jako o dużych graczach na rynku. Duzi gracze muszą eksportować, bo rynek wewnętrzny jest za mały. Mamy ogromną liczbę przedsiębiorców, którzy już są za duzi na krajowy rynek, ale jeszcze nie wykonali kroku na zewnątrz. Jeszcze nie zaczęli eksportować. I w tym zakresie PAIH stara się tych przedsiębiorców „wyłapywać” na różnych eventach, targach, misjach gospodarczych. Przedsiębiorcy sami też się do nas zgłaszają. Rozmawiamy też z dziennikarzami, aby przekazywać za ich pośrednictwem, że właśnie od tego jesteśmy. I kiedy tacy przedsiębiorcy już wiedzą, że są prawie gotowi do ekspansji zagranicznej to my im pomagamy rozeznać rynek, przygotować troszeczkę do ekspansji, podpowiedzieć pewne rzeczy. A gdy mamy taką możliwość to nawet skojarzyć z partnerami po drugiej stronie. W tym sensie eksport przez najbliższe kilkadziesiąt lat pozwoli nam dołączyć do grupy największych gospodarek. Czy to będzie G20 czy okolice to zobaczymy.

Jesteśmy już blisko G20, ale konkurencja, np. takie kraje jak Malezja czy Filipiny, nie śpi.

Tak, to są szybko rozwijające się kraje i gdyby tych rynków nie było to pewnie już za 2-3 lata byśmy pukali do drzwi G20, ale w tym czasie inni gracze nas wyprzedzą, bo to zdecydowanie większe nacje i gospodarki, ale my się nie zniechęcamy.

Czytaj więcej

Expo 2025 w Osace - od wysypiska śmieci po wystawę światową

Z Polski eksportują głównie firmy duże i tzw. mid-caps. Czy to nie pora na większą aktywizację sektora MŚP na niwie eksportu?

Zdecydowanie tak. Duże firmy mają swoje departamenty eksportowe. Mają całe rzesze ludzi zajmujących się eksportem. W tym sensie nasza Agencja nie jest im specjalnie potrzebna. Duże firmy mają już doświadczenie, wiedzą jak to robić, nauczyły się, dysponują pewną metodologią postepowania. W małych firmach, które nie mają departamentów a mają jednego pracownika, który się zajmuje eksportem suma rzeczy, które są potrzebne, aby wyjść na rynek zagraniczny jest duża. Trzeba to głęboko przemyśleć, przygotować strategię, sprawdzić na co nas stać, co my byśmy chcieli zrobić, sprawdzić jak nasza marka będzie się tam sprzedawać. To dużo pracy i w tym sensie warto jest skorzystać z takiego pośrednika jak PAIH ponieważ my pomagamy bezpłatnie. To nasza misja. Jesteśmy finansowani przez państwo m.in. po to, aby mobilizować przedsiębiorców, aby rozwijali się nie tylko na rynku polskim, ale również poza granicami kraju.

Część mniejszych przedsiębiorców szuka swej szansy w sprzedaży w handlu internetowym w formule cross-border. Czy transgraniczny e-commerce to właściwy kierunek?

Każda droga, która prowadzi do Rzymu jest dobra. Tak samo dobry jest każdy portal poświęcony tej tematyce, który pomaga przedsiębiorcom nabyć pewną wiedzę, zasięgnąć opinii, zdobyć dane. Dobry jest więc portal cross-border.pl, o którym rozmawialiśmy podczas pierwszego dnia tegorocznego EKG. Podobne jak portal trade.gov.pl. i nasz własny portal. Cześć przedsiębiorców z nich skorzysta z sukcesem, ale część nie szuka portali i nie znajdzie odpowiedniej zakładki szukając „opieki” przy eksporcie. Mogą ją jednak znaleźć u nas.

Druga forma ekspansji to „zaatakowanie” dużych graczy – dystrybutorów, sieci handlowych. Polska jest bardzo konkurencyjnym rynkiem i mamy naprawdę „mistrzów świata” na rynku logistycznym. Mamy znakomitych producentów mięs. Rozmawiając z nimi słyszę jednak, że nie mogą oni wejść na globalny rynek, bo sami, pojedynczo są zbyt mali, ale gdyby branża się zjednoczyła to byłaby poważnym graczem. Pytam wtedy dlaczego się nie zjednoczą, nie zawiążą stowarzyszenia. Wtedy okazuje się, że stowarzyszenie już jest, ale siła jego lobbingu jest za mała. Mimo wszystko mocno konkurujące ze sobą firmy powinny się ze sobą jednoczyć w celu wyjścia na zagraniczne rynki, a ich organizacje, stowarzyszenia powinny lobbować na rzecz wejścia na rynki dużych graczy. Może to jest patent, aby zyskując efekt skali zainteresować współpracą dużych graczy. W przeciwnym przypadku utkniemy w średnim rozwoju. Inna ścieżka to konkretne branżowe rynki, na których jesteśmy mocni jak np. budowa jachtów, kosmetyki. Oczywiście mniejsze firmy i w tym przypadku będą potrzebowały pomocy, choćby z naszej strony czy posiłkując się wiedzą z wyspecjalizowanych portali.

Rozmawiając o naszych produktach nie sposób nie zapytać o markę Polski na zagranicznych rynkach?

Opinie o Polakach obserwuję od wielu lat. Ta opinia się bardzo mocno zmienia. Za czasów PRL Niemcom, którzy wtedy zatrudniali naszych rodaków wydawało się, że będą oni źle pracować. Okazali się jednak bardzo dobrymi pracownikami, robotnikami. Potem mieliśmy kampanię Francuzów o polskim hydrauliku. Dziś szukając dobrego hydraulika w Warszawie rozumiem tę kampanię, bo być może nasi fachowcy tam wyjechali, mają tam swe biznesy. W tym sensie rośnie dobra opinia o Polakach. Czy ma za pomocą naszych marek zasłużyliśmy już na taką opinię, że „dobre, bo polskie” albo „dobre, bo Made in Poland”. Myślę, że nie jesteśmy jeszcze tak postrzegani. Nie mamy takiego statusu jak marki „Made in Japan” czy „Made in Germany”, ale jesteśmy bardzo blisko. Rosnący eksport spowoduje, że będziemy lepiej rozpoznawalni, postrzegani szerzej. W mediach bez względu na to jak się mówi, ważne, aby się mówiło. Z punktu widzenia przedsiębiorcy nie jest najlepiej jak się mówi źle o jego produkcie. Dlatego życzę naszym przedsiębiorcom, aby o nich mówiło się na świecie jak najwięcej i jak najlepiej.

Drugi element to jakość produktu. Kupując polskie produkty mam często poczucie, że to towary dobrej jakości. My Polacy to wiemy, ale teraz musi się o tym dowiedzieć świat. I to od nas zależy ile potrwa dotarcie z informacją „kupuj polskie, bo jest dobre”. Rok to pewno za mało, ale wierzę głęboko, że i w tym zakresie w ciągu pięciu lat dokonamy tego tygrysiego skoku.

MATERIAŁ POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z PAIH

MATERIAŁ POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z PAIH

Od lat jako kraj przyjmujemy inwestycje zagraniczne, kapitał, know-how. Czy to nie najwyższy czas, aby korzystając z nabytej już dzięki temu wiedzy bardziej skoncentrować się na rozwijaniu eksportu?

Pozostało 97% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Wsparcie Ekspansji
Resort rozwoju nagrodzi firmy eksportujące uzbrojenie
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Wsparcie Ekspansji
Co nowego w Brytyjsko-Polskiej Izbie Handlowej?
Wsparcie Ekspansji
Co British Council oferuje polskim firmom z sektora MŚP?
Wsparcie Ekspansji
KUKE i CaixaBank wesprą razem polskich eksporterów
Wsparcie Ekspansji
Integracja jest kluczem do budowy silnej pozycji polskich firm technologicznych