Soroczyński: koronawirus już źle wpływa na nasz eksport i import

Piotr Soroczyński, główny ekonomista Krajowej Izby Gospodarczej.

W efekcie szalejącego na świecie koronawirusa w Polsce na pewno odczujemy spadek popytu ze strony światowych producentów zaopatrujących się u nas w komponenty potrzebne do dalszej produkcji – prognozuje Piotr Soroczyński, główny ekonomista Krajowej Izby Gospodarczej.

Co obecna sytuacja z koronawirusem oznacza dla eksporterów i importerów?

Na pewno powoduje bardzo duże zamieszanie i niepewność na rynku. Po pierwsze, już teraz widać, że popyt na różne dobra jest inny niż kilka miesięcy temu. Widać, że kupujemy inne towary niż wcześniej. Po drugie, kłopoty są też z podażą niektórych dóbr, gdyż nie można ich wyprodukować lub dostarczyć.

Co jest największą bolączką?

Największym problemem jest to, że większość producentów i dystrybutorów nie ma zielonego pojęcia co będzie się działo w najbliższych kwartałach. W konsekwencji spadają zamówienia. Nikt nie chce zostać z towarami, których potem nie będzie mógł zbyć z różnych powodów.

Jak zamieszanie z koronawirusem może wpłynąć na polski eksport?

Na pewno odczujemy spadek popytu ze strony światowych producentów zaopatrujących się u nas w komponenty potrzebne do dalszej produkcji. Zmieni się też strumień popytu na dobra konsumpcyjne. Wzięciem będą się cieszyć wszystkie te, które określa się jako związane z ochroną zdrowia, ale również z zapasami potrzebnymi do bytowania ludności (żywność, środki czystości).

Prognozuje pan, że nasz eksport się załamie?

Może się okazać, że w ciągu najbliższych miesięcy dojdzie do znaczącej korekty.

A co z importem?

W wynikach importu już widać, że z krajów europejskich kupujemy mniej niż dotychczas.

Konkretnie skąd kupujemy mniej?

Chodzi m.in. o: Niemcy, Włochy, Francję, Holandię i Czechy, a więc niemal całą czołówkę krajów, z którymi handlujemy najwięcej.

CZYTAJ TAKŻE: Ślagórski: Koronawirus może negatywnie wpłynąć na wymianę handlową z Niemcami

A co z Chinami, które są po Niemczech numerem 2 jeśli idzie o nasz import?

Jeszcze w styczniu br. import z Chin był wciąż stosunkowo wysoki. Jednak nie łudźmy się, import z Państwa Środka ulegnie głębokiemu obniżeniu w najbliższych miesiącach.

Rząd zamyka międzynarodowe pasażerskie połączenia lotnicze i kolejowe do Polski, a co z towarami?

Przewóz towarów odbywa się normalnie. Te obostrzenia nie dotyczą przewozu dóbr przez naszą granicę.

Co w tej, coraz trudniejszej, sytuacji mogą robić nasi przedsiębiorcy, w szczególności eksporterzy?

Trudno udzielić sensownej odpowiedzi na to pytanie. Możemy tylko gdybać i obserwować dalszy rozwój wypadków.

– rozmawiał Artur Osiecki

 

Mogą Ci się również spodobać

Koronawirus. Granice Polski zamknięte. Polacy mogą wrócić do kraju

W związku z pandemią koronawirusa rząd zdecydował o zamknięciu granic Polski od północy w ...

Nabywca nie może żądać faktury zbiorczej

Przepisy pozwalają na wystawianie faktur zbiorczych. Ale tylko sprzedawcy. Dlatego nabywca nie może domagać ...

Jakie obowiązki ma pracodawca zatrudniający cudzoziemców

Przedsiębiorca, który chce zatrudnić pracowników zza wschodniej granicy, będzie musiał pełnić dla nich rolę ...

Szkolenie prezesa w kosztach firmy

Firma finansująca kursy dla członków zarządu działa w swoim interesie. Może więc odliczyć wydatki ...

Polski eksport – coraz więcej przeszkód

Polscy eksporterzy zmagają się z wieloma przeszkodami, a do tego wciąż pojawiają się nowe, ...

Robot do firmy teraz też w leasingu

Firmą mogą sięgnąć po korzyści z używania robotów współpracujących bez początkowej inwestycji kapitałowej. Firmy, ...