Indie z miliardem mieszkańców, kilkudziesięcioma językami i wieloma religiami są oczywiście także różnorodne jeśli chodzi o sposób uprawiania biznesu. Poniższe rady są jednak dość uniwersalne w całym kraju, w którym językiem biznesu jest angielski.

Czas. Umawianie spotkania biznesowego w Indiach

Kiedy zidentyfikujemy kluczowych partnerów dla naszego przedsięwzięcia, warto umówić spotkanie na kilka tygodni przed nim. Vijit Singh z firmy „I Wish”, posiadający dużą biegłość w poruszaniu się po kulturach angielskiej i indyjskiej, radzi dodatkowo, by potwierdzić je zarówno tydzień przed jego datą, jak i ponownie bezpośrednio w przeddzień. Choć większość indyjskich firm odpowiada na maile regularnie, to potwierdzenie wysłania wiadomości przez telefon jest zawsze dobrą praktyką.

Dla oszczędności można skorzystać z komunikatorów internetowych, w tym powszechnych w biznesie WhatsApp i Messenger. Oraz przygotować się na wiadomości tekstowe przychodzące o różnych porach, na które nasi partnerzy spodziewają się szybkiej odpowiedzi.

Dzwoniąc warto pamiętać o różnicy czasu między naszym (CET) a tym w stołecznym New Delhi (IST). Latem w Polsce jest o trzy i pół godziny wcześniej niż w stolicy Indii, a zimą - cztery i pół. Godziny właściwe do kontaktu biznesowego to 9.00-18.00 (IST), co oczywiście nie dotyczy urzędów państwowych, pracujących wedle własnego rytmu. Pamiętajmy więc, że mamy w praktyce tylko nasze przedpołudnia na ustalanie szczegółów wizyty z partnerami na miejscu.

Czytaj więcej

Ekspansja na rynku indyjskim. Jak polscy przedsiębiorcy mogą znaleźć wsparcie?

Przy planowaniu dłuższego spotkania warto skorzystać z pory lunchu przypadającego około godz. 13.00 (IST). Uzyskanie zaproszenia na tę godzinę zwykle oznacza posiłek. W większej części Indii biznesowy lunch jest znacznie popularniejszy niż kolacja, dość powszechna w niektórych krajach anglosaskich.

Jeśli uzyskamy w Indiach zaproszenie na wieczór, oznacza to zwykle dwie rzeczy. Po pierwsze, będzie to okoliczność raczej rodzinna lub towarzyska, a nie spotkanie stricte zawodowe. Po drugie, zwykle jest to okazja do lepszego poznania – i nieformalnego wybadania – potencjalnego partnera biznesowego.  W bardziej konserwatywnych środowiskach właściwy ubiór zmienia się zależnie od pory dnia, warto więc dopytać organizatorów o dress code.

W żadnym razie nie jest to strata czasu ani tym bardziej nieznaczący gest. Taka okazja to część procesu biznesowego.

Spotkanie biznesowe w Indiach. Jak się ubrać?

Pierwsze spotkanie jest zawsze istotne. Warto pamiętać o uniwersalnej zasadzie, że „dłużej niż pierwsze wrażenie utrzymuje się tylko wrażenie niekorzystne”. Dlatego zwróćmy uwagę na kilka rzeczy.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

Tradycyjnie Indie są społeczeństwem przywiązanym do hierarchii i prestiżu. Ważnym sposobem na okazanie szacunku jest ubiór. Pamiętajmy, że choć Indie są od dawna otwarte na kontakty biznesowe z USA i Europą, to jednocześnie tradycyjne szaty pozwalały tam umieścić człowieka precyzyjnie w hierarchii społecznej. Choć nie należy przesadzać oczywiście z elegancją, to strój formalny biznesowy jest zawsze bezpieczny, zwłaszcza w branżach takich jak prawo czy usługi finansowe. Informatyka do pewnego stopnia rządzi się własnymi regułami.

Co ważne, dotyczy to również spotkań online. Na kilkadziesiąt moich telekonferencji z partnerami indyjskimi podczas pandemii, jeszcze nigdy nie zdarzyło się, by strona indyjska była ubrana zbyt swobodnie. To, co na Starym Kontynencie jest wyrazem luzu, może być odczytane - zwłaszcza przez starsze pokolenie - jako brak szacunku.

Czytaj więcej

Diwali - hinduskie święto światła to w dobie cyfrowej okazja do sprzedaży

Jeśli uczestniczymy w spotkaniu na miejscu w Indiach, dla przyjezdnego z innego kontynentu dylematem jest zwykle sposób ubioru ze względu na pogodę. Temperatury, zwłaszcza od kwietnia do czerwca, potrafią być na zewnątrz – dosłownie - zabójcze. Jednak w środowisku biznesowym zdecydowanie częściej przebywa się w pomieszczeniach klimatyzowanych, jak choćby samochody, hotele czy sale konferencyjne.

W takich sytuacjach zwłaszcza spódnice mogą powodować dyskomfort. Warto zastąpić je eleganckim spodnium. Uczestniczki wypraw biznesowych do Indii przynajmniej tak samo często zwracają uwagę na gorąco na zewnątrz, jak i chłód wewnątrz pomieszczeń. Dodatkowo na północy Indii w miesiącach zimowych temperatury - zwłaszcza wieczorami - mogą spadać w okolice zera. Z powodów kulturowych nie jest przyjęte pokazywanie odkrytego ciała. Krótkie rękawki, spodenki lub spódniczki nie spotykają się ze zrozumieniem.

Warto zwrócić uwagę na buty. Powinny być z pewnością wygodne, ale równocześnie klasycznie eleganckie. Jeśli ktoś chciałby przyjść na spotkanie w butach na wyższych obcasach, warto się przygotować na to, że będzie jedyną tak ubraną osobą.

Punktualność i elastyczność. Atuty podczas spotkania biznesowego w Indiach

W przypadku, jeśli jedziemy do kogoś na spotkanie biznesowe, oczywiście należy być punktualnym, a planując podróż - wziąć pod uwagę bardzo intensywny ruch w indyjskich metropoliach. Google Maps jest tutaj dość dobrym doradcą.

Jeśli nasz partner biznesowy zaprasza na jakąś uroczystość, jak kolacja, najlepiej pojawić się kwadrans po czasie. W tej sytuacji bycie dokładnie o wyznaczonej godzinie może być krępujące dla organizatora. Tutaj polskie rozumienie czasu współgra znacznie lepiej z indyjskim niż z anglosaskim.

Czytaj więcej

Indie - widzialna ręka regulatora, czyli na co uważać na rynku gier video

Choć punktualność jest zaletą coraz większej liczby indyjskich biznesmenów, nasz przyszły kontrahent na spotkanie może się spóźnić. Zatrzymać go może choćby nieprzewidywalny ruch uliczny. Jeśli zależy nam na tej relacji, powinniśmy to założyć i kolejną aktywność zaplanować z odpowiednim zapasem. Okazywanie zniecierpliwienia lub tym bardziej żarty ze spóźnienia są uważane za niegrzeczne.

Pierwsze spotkanie może być początkiem dłuższej współpracy biznesowej. Warto je z rozmysłem przygotować. Pamiętajmy o szczególnie w Indiach ważnych zasadach szacunku, cierpliwości i hierarchii. Powodzenia!

Autor - dr Krzysztof M. Zalewski jest przewodniczącym Rady Instytutu Boyma, analitykiem ds. Australii i Indii.