Polska żywność – czas na wartość dodaną

Konsumenci, także zagraniczni, oczekują coraz więcej informacji o produktach spożywczych. Źródło: Adobe Stock

Eksport polskiej żywności korzysta na pandemii, ale przyszłość to sprzedaż wartości dodanej dotyczącej produktu.

Polska żywność znakomicie sprzedaje się zagranicą. Jej eksport pomimo pandemii rośnie. Dostawom żywności i łańcuchom logistycznym poświęcone było kolejne wydarzenie w szóstej już edycji Programu Handlu Zagranicznego.

Pandemia impulsem do zwiększenia eksportu

– Paradoksalnie pandemia wpłynęła na nas pozytywnie. 70 proc. naszej sprzedaży to eksport. Nasze wafle ryżowe i kukurydziane dostarczamy głównie do sieci handlowych. Do produkcji używamy dwóch surowców. To ryż i kukurydza. W większości je importujemy. Ryż z Azji Płd.-Wsch. i Ameryki Płd. oraz Włoch i Grecji. Gdy wybuchła pandemia, ryż okazał się produktem strategicznym. Rynki dalekowschodnie odpadły, a dostawcy z Włoch są głównie z Lombardii – mówił Piotr Petrykowski, supply chain manager w Good Food Products. – Podjęliśmy działania związane z dywersyfikacją dostaw i zwiększeniem zapasów surowca przede wszystkim spoza stref zagrożonych pandemią. Udało się to w Ameryce Płd. W efekcie powiększyliśmy grono dostawców ryżu. Podobnie się stało z kukurydzą – tłumaczył.

CZYTAJ TEŻ: Ryzyko walutowe w eksporcie – jak się zabezpieczyć?

– Również dla nas był to impuls do rozwoju. Połowa naszej produkcji trafia na eksport, głównie na rynki zachodnioeuropejskie, z czego ok. 50 proc. do W. Brytanii. W pierwszym okresie mieliśmy wzrost zamówień, ale później nastąpiło ich spowolnienie. Również transport napotykał przeszkody na granicach, ale finalnie nie odczuwamy negatywnych skutków – mówił Piotr Her, członek rady nadzorczej SuperDrob.

– Aktualnie łańcuchy dostaw i sieci dystrybucyjne pracują jak przed pandemią. Trudny był tylko okres blokad granic i kontroli kierowców – potwierdził Janusz Anioł, wiceprezes Raben Logistics Polska.

CZYTAJ TEŻ: Zatoka Perska (Arabska) to region szukający żywności

– Eksportujemy produkty mleczarskie do 80 krajów. W br. baza surowcowa i rynki ułożyły się tak, że koronawirus nie wpłynął na naszą działalność. Przez 60 dni surowce były tanie i w kwietniu oraz maju osiągnęliśmy dobre wyniki. Rynki zbytu były też otwarte pod względem transportu – mówił Olgierd Meysztowicz, prezes Laktopolu.

– Polska na pandemii zyskała, gdyż mamy renomę solidnego dostawcy, kraju, który dostarcza żywność dobrej jakości i ciągle jeszcze tanią. Pomaga nam położenie geograficzne. Teraz wszyscy na świecie szukają alternatywnych dostaw produktów i surowców. To moment, w którym pandemia zadziałała jak wielkie światowe targi. Wiele polskich firm wysyła próbki. Kontrahenci sprawdzają jakość towaru i czas dostaw. To dla nas szansa – tłumaczył Bartosz Urbaniak, szef bankowości agro BNP Paribas na Europę Środkowo-Wschodnią i Afrykę. Spora część zapytań napłynęła do Polski sama. – To importerzy szukają polskiej żywności. Często chodzi o produkty, które my przed pandemią chcieliśmy sprzedać. Teraz więc interesy obu stron się w pełni pokrywają – dodał Urbaniak.

Polska żywność z popytem nie ma problemu

– Notujemy wzmożone zainteresowanie polską żywnością. W Europie na produkty bio i organiczne. Dotyczy to też Japonii i Tajwanu. W Afryce i na Bliskim Wschodzie rośnie zainteresowanie polskim mięsem. Tak jest m.in. w przypadku Arabii Saudyjskiej, Libanu i ZEA. Kraje te chcą uzupełniać strategiczne rezerwy żywności poprzez wskazanych przez rząd importerów – mówił Łukasz Grabowski z PAIH. Jak wskazywał, na rynkach Ameryki Płn., m.in. w USA, rośnie zapotrzebowanie na polską wieprzowinę, a w Azji Płd.-Wsch. sprzedają się produkty z długim terminem ważności, jak mrożonki. – Co piąte zapytanie skierowane do nas w br. dotyczyło możliwości ekspansji i wsparcia rodzimego sektora spożywczego. Dominują zapytania ze strony MŚP – podkreślał ekspert PAIH.

CZYTAJ TEŻ: Eksport do Stanów Zjednoczonych rośnie mimo pandemii

– Od strony popytowej nasze firmy nie powinny mieć kłopotów ze zbyciem nadwyżek żywności. To, co może być przeszkodą, to rosnące wymagania wobec importerów z naszej części świata, szczególnie na rynku amerykańskim. Pojawiają się nowe wytyczne dotyczące choćby łańcuchów dostaw i weryfikacji tego, od kogo pochodzi pierwotny zakup – analizował Andrzej Osiński, prezes Bisnode.

CZYTAJ TEŻ: Jak skorzystać na wolnym handlu z Wietnamem?

– W przypadku obostrzeń regulacyjnych pojawiają się one też na rynku wewnętrznym, by wspomnieć planowane wprowadzenie zakazu uboju rytualnego, co niewątpliwie negatywnie wpłynie na eksport mięsa np. do krajów Zatoki Perskiej – zauważył Piotr Her. – Teraz polską branżę drobiarską czeka trzęsienie ziemi związane z tym zakazem – dodał.

– W tej sprawie potrzebny jest kompromis. Sytuacja na światowym rynku mięsa jest dość napięta i jeśli nie pojawiają się zakłócenia instytucjonalne, jak np. wojna celna na linii USA–Chiny, to produkty mięsne znajdą swych odbiorców, co pokazał już pierwszy kryzys w Polsce związany z zakazem uboju rytualnego – oceniał Urbaniak.

Polska żywność – nowe podejście

– W celu zapewnienia stabilności łańcuchów dostaw musimy kierować się innowacjami. To nie jest proces, który rozpoczął się wraz z pandemią. Dlatego też firmy logistyczne były gotowe z dnia na dzień przejść na procedury zdalne, wymianę danych. Logistyka będzie podążała za zmianami w globalnym handlu żywnością. Dla naszych klientów tak samo ważna jak fizyczne dostarczenie jest wymiana danych. Cała logistyka typu cross border wychodząca z Polski to duża szansa dla naszej gospodarki – mówił Anioł.

– Logistyka pomaga nam w staniu się hubem dla rynków azjatyckich – zgodził się Osiński. Jednak, jak podkreślał, kluczowym elementem zachowania konkurencyjności będzie informatyzacja danych.

CZYTAJ TEŻ: Trendy żywnościowe w Chinach w 2020 r.

– Jeśli nie będziemy mieć aktualnej informacji o standingu dostawcy oraz procesów służących do tworzenia pipelinu dostawców na przyszłość, którzy mogą zastąpić aktualnego dostawcę, to nie będziemy konkurencyjni. Pandemia obnażyła w wielu firmach braki w tym zakresie. Chiny są przykładem, w którym digitalizacja informacji postępuje chyba najszybciej na świecie. Informacja o importerze żywności z Polski jest dostarczana w czasie rzeczywistym do systemu. Również nasza administracja graniczna będzie wymagała natychmiastowej responsywności. Musimy więc nadążać za tempem digitalizacji danych o nas oraz o naszych partnerach handlowych – podkreślał szef Bisnode.

CZYTAJ TEŻ: 5 najczęstszych błędów w promocji polskiej żywności w Chinach

– Pandemia unaoczniła nam, że to już nie sztuka wyeksportować więcej i dalej, ale rolę zaczyna odgrywać właśnie wartość dodana w postaci informacji, danych o produkcie i jego producencie. Tego właśnie oczekują najbardziej wymagające rynki. Importerzy stamtąd są gotowi za takie dane zapłacić. To bardzo obiecujący i intratny wycinek eksportu żywności. Do tego przyszłość to żywność funkcjonalna, dedykowana określonym grupom społecznym, np. sportowcom, dzieciom czy ludziom starszym. Tu czeka nas jeszcze duża rewolucja. Im więcej będziemy wiedzieć o potrzebach konkretnych grup konsumentów żywności, a rewolucja cyfrowa postępuje, tym bardziej indywidualne będą produkty spożywcze – puentował Urbaniak.

EKSPERCI WSKAZUJĄ

Bartosz Urbaniak, szef bankowości agro BNP Paribas na Europę Środkowo-Wschodnią i Afrykę

Bartosz Urbaniak, szef bankowości agro BNP Paribas na Europę Środkowo-Wschodnią i Afrykę

Mamy renomę solidnego dostawcy, który dostarcza żywność dobrej jakości i ciągle tanią

Andrzej Osiński, prezes zarządu Bisnode

Andrzej Osiński, prezes zarządu Bisnode

Elementem zachowania naszej konkurencyjności będzie digitalizacja danych o artykułach spożywczych

Olgierd Meysztowicz, prezes zarządu Lactopolu

Olgierd Meysztowicz, prezes zarządu Lactopolu

Przyszłość to sektory, które będą nowoczesną techniką żywienia. To specjalistyczne produkty np. dla dzieci czy starszych

Piotr Her, członek rady nadzorczej SUPERDROB

Piotr Her, członek rady nadzorczej SUPERDROB

Teraz polską branżę drobiarską czeka trzęsienie ziemi związane z zakazem uboju rytualnego. Eksport mięsa spadnie

Janusz Anioł, wiceprezes Raben Logistics Polska

Janusz Anioł, wiceprezes Raben Logistics Polska

Dla naszych klientów tak samo ważna jak fizyczne dostarczenie towaru jest wymiana, logistyka danych

Piotr Petrykowski, supply chain manager w Good Food Products

Piotr Petrykowski, supply chain manager w Good Food Products

Pandemia zmusiła nas do rozszerzenia grupy dostawców dwóch głównych surowców. I to się powiodło

Łukasz Grabowski, kierownik biura w centrum eksportu Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu

Łukasz Grabowski, kierownik biura w centrum eksportu Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu

Co piąte zapytanie skierowane do PAIH w br. dotyczyło ekspansji i wsparcia rodzimego sektora spożywczego

Opinia dla „Rz”

dr Jacek Bartosiak, założyciel Strategy & Future

dr Jacek Bartosiak, założyciel Strategy & Future

Przez ostatnie 30 lat nasz biznes przyzwyczaił się do tego, że wystarczy dobrze produkować, aby mieć dostęp do rynku globalnego. Teoretycznie cały świat był dostępny. Teraz świat się zmienia, gdyż USA, które stworzyły model globalizacji postanowiły zrewidować swe nastawienie. Przywódcy amerykańscy, ale też już i biznes, uznali, że globalizacja nie służy już USA. Będzie to determinowało cięcia globalnych łańcuchów dostaw, ich regionalizację. Na początku w nowych technologiach, w kluczowych towarach, które determinują bezpieczeństwo narodowe, a do takich towarów należy żywność. Może nie dla Amerykanów, bo ci produkują własną żywność, ale już dla niektórych państw w Europie i np. dla Chin tak.

Opinia dla „Rz”

Michał Siwek, dyrektor Departamentu Międzynarodowy Hub Food and Agri w Banku BNP Paribas

Michał Siwek, dyrektor Departamentu Międzynarodowy Hub Food and Agri w Banku BNP Paribas

Dostęp do możliwości upraw jest na świecie nierównomierny, co stymuluje handel żywnością. Po prostu produkujemy żywność nie tam gdzie mieszkamy. Produkcja żywności często kojarzy się nam z krajami mniej rozwiniętymi. Tymczasem produkty rolno-spożywcze produkują globalni gracze, jak: USA, Kanada, Niemcy czy Francja. Przy czym samowystarczalność żywieniowa to na świecie raczej wyjątek niż reguła, nawet w przypadku produktów podstawowych. Polska jest więc wyjątkiem. Jesteśmy skazani na handel żywnością. Od stabilności globalnych łańcuchów dostaw zależy codzienne wyżywienie miliardów ludzi.

„Rzeczpospolita” jest patronem medialnym Programu Handlu Zagranicznego (PHZ).

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Jak rząd podzieli 100 mld zł dla przedsiębiorstw: firmy duże

W ramach walki ze skutkami pandemii koronawirusa polskie władze zapowiedziały przekazanie firmom 100 mld ...

Jak skorzystać na wolnym handlu z Wietnamem?

1 sierpnia 2020 r. wchodzi w życie umowa o wolnym handlu UE-Wietnam. I od ...

Jak firmy mają zdobywać klientów w czasie pandemii?

Przedsiębiorcy dostosowując się do „nowych” warunków, często „na nowo” zaczynają budować relacje z klientami ...

Koronawirus. Płaca minimalna bez zmian?

Rzecznik małych i średnich przedsiębiorców zaapelował o zamrożenie płacy minimalnej w roku 2021. I ...

Kiedy podzielona płatność na fakturze

Co w sytuacji, gdy przedsiębiorca sprzedaje towary wymienione w załączniku nr 15 do ustawy ...

Ubezpieczenia eksportowe nie są drogą fanaberią

Sprawdzenie wiarygodności partnera często jest skomplikowane, ale są do tego odpowiednie narzędzia – mówi ...